Sąd Najwyższy pochyli się nad szantażowanymi firmami

Firma, praca
Za skutecznością wpisu erga omnes opowiedział się m.in. SN w wyroku z 20 czerwca 2006 r. (sygn. akt III SK 7/06). ShutterStock
25 lutego 2015

Czy można ciągać przedsiębiorcę po sądach za to, że ma w swoim regulaminie postanowienie wpisane już do rejestru klauzul niedozwolonych? Na to pytanie, na wniosek I prezesa Sądu Najwyższego, odpowie już niedługo SN w składzie siedmiu sędziów.

 Rozstrzygnięcie to będzie miało duże znaczenie dla przedsiębiorców, którzy są szantażowani przez quasi-konsumenckie organizacje. Podmioty te wyszukują w orzecznictwie Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK) postanowienia uznane za niedozwolone i sprawdzają, czy w regulaminie stosowanym przez daną firmę takiego zapisu nie ma. Jeżeli jest – żądają zapłaty określonej kwoty w zamian za niewnoszenie powództwa o uznanie postanowienia wzorca umowy za niedozwolone.

Pozostało 80% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.