Konflikt dotknie rozstrzygnięć w konkretnych sprawach, również tych wniesionych przez PiS. Tak zwaną ustawę naprawczą trybunał w całości uznał za niekonstytucyjną i uchylił. – TK nie może stosować przepisów niekonstytucyjnych. Sprawy muszą być w nim rozpatrywane według stanu prawnego, który mamy po orzeczeniu z 9 marca. Kolejność rozpatrywania spraw ustali więc sam trybunał – mówi prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista i radca prawny.
Tyle że PiS nie uznaje tych argumentów. Politycy tej partii uważają decyzję TK za bezprawną, a rząd nie chce opublikować orzeczenia w Dzienniku Ustaw. – Odnośnie do ustawy grudniowej orzeczenie nie zapadło, a skoro tak jest, to korzysta ona z domniemania konstytucyjności – uważa poseł PiS Stanisław Piotrowicz. Ponieważ PiS, wprowadzając przepisy przejściowe do swojej ustawy, najważniejszą częścią nowych rozwiązań objął także sprawy, które się toczyły, to jeśli TK zacznie orzekać w tych przypadkach, obóz rządzący może kwestionować wyroki. Przepisy przejściowe przewidują, że skład orzekający musi być taki, jak wynika z nowelizacji: w większości spraw minimum trzynastoosobowy. Wreszcie ust. 2 art. 2 nowelizacji głosi: „Terminy rozpraw, na których rozpoznawane są wnioski w postępowaniu wszczętym, lecz niezakończonym przed wejściem w życie ustawy, wyznaczane są według kolejności wpływu spraw do Trybunału”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.