Interes obywateli UE nie zawsze jest najważniejszy

Kontrola decyzji odmawiających dostępu do dokumentów z negocjacji międzynarodowych musi być ograniczona do badania, czy przestrzegana jest procedura i czy nie dochodzi do nadużycia władzy – orzekł unijny sąd pierwszej instancji. Sprawa dotyczyła dostępu do opinii i projektów na temat głośnej przed rokiem umowy handlowej mówiącej o zwalczaniu obrotu towarami podrobionymi (ACTA).

Poufne propozycje

Kluczowy przepis rozporządzenia (WE) 1049/2001 w sprawie publicznego dostępu do dokumentów Parlamentu Europejskiego, Rady i Komisji mówi, że instytucja europejska odmawia dostępu do dokumentu, o ile ujawnienie go naruszyłoby ochronę interesu publicznego polegającego na utrzymywaniu dobrych stosunków międzynarodowych. Z tej regulacji skorzystał więc dyrektor generalny KE ds. handlu, odmawiając Sophie in ’t Veld z Brukseli dostępu do wszystkich dokumentów dotyczących ACTA.

Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.