Niezależność prokuratury jest jak UFO – wszyscy o niej mówią, ale nikt jej nie widział

Prawo
PrawoShutterStock
19 lipca 2013

Nie rozumie reguł biznesu. Przedsiębiorcom łamie życiorysy. Z nonszalancją wnioskuje o areszty tymczasowe i lekką ręką sięga po świadków koronnych. A niezależna jest tylko na papierze. Takie zarzuty pod adresem prokuratury formułowane są codziennie. Lista uwag jest długa i co gorsza – wciąż otwarta. Jedni punktują prokuraturę za jej nieudolność, inni za nadgorliwość. Ale co do jednego zgodni są niemal wszyscy – zasady funkcjonowania oraz działania prokuratury wymagają gruntownych zmian. Najlepiej – rewolucji.

Skrót artykułu

– Mamy leninowski model prokuratury, która jest wyodrębnionym pionem organów państwowych. Narzucono go w latach 1949–1950 wraz ze stalinowskim kształtem procesu karnego – ocenia prof. Piotr Kruszyński, karnista z Uniwersytetu Warszawskiego. I postuluje, aby jak najszybciej odejść od takiego rozwiązania. – Zmieniany jest już proces karny. Komisja kodyfikacyjna proponuje, aby był on kontradyktoryjny, oparty na równości stron – prokuratora i obrońcy. Sędzia ma być tylko arbitrem rozsądzającym spór. Ale to powinien być pierwszy etap zmian. Kolejnym powinna być całkowita zmiana modelu prokuratury – dodaje Kruszyński.

Pozostało 96% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.