Po rocznej wojnie o Trybunał Konstytucyjny doszliśmy do linii frontu, za którą jest już tylko rozproszona kontrola konstytucyjności

Trybunał Konstytucyjny
Skoro sędziowie wybrani w listopadzie 2015 r. zostali powołani na stanowiska wadliwie, co stwierdza orzeczenie TK, to w istocie składy trybunału, w których będą w niedalekiej przyszłości zasiadać, będą „niewłaściwie obsadzone”.Media
3 stycznia 2017

Jeszcze nie wybrzmiało echo gromkich pokrzykiwań jednego z wiceministrów na sędzię, zawierających sugestię wszczęcia postępowania dyscyplinarnego w związku z decyzją sądu, która politykowi jako stronie nie spodobała się. A już otrzymaliśmy wzmocnienie przekazu słowami samego zwierzchnika, na razie wyłącznie administracyjnego, sądów powszechnych.

Minister sprawiedliwości w wywiadzie radiowym – w odpowiedzi na złożoną na łamach DGP deklarację prezesa Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” Krystiana Markiewicza o niestosowaniu się do wyroków TK wydawanych w nieprawidłowym składzie – oświadczył, że „jego orzecznictwo będzie przedmiotem oceny, i będzie brał odpowiedzialność za swoje decyzje”.

Pozostało 96% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.