Prokurator Szafrański: O obronie koniecznej, a także obronie przed demagogią

prawo, Temida, sąd, wyrok, orzeczenie, sądownictwo
Propozycja hybrydowego rozwiązania, inkorporującego do obrony koniecznej przesłanki stanu wyższej konieczności, jest zaskakująca, by nie rzec egzotycznaShutterStock
3 października 2017

Artykuł dr. Mikołaja Małeckiego dotyczący wzmocnienia prawnej sytuacji osoby broniącej się w domu przed atakiem przestępcy („MS zwiększa prawa nie ofiar, a napastników”, Dziennik Gazeta Prawna z 25 września 2017 r.) zawiera wiele uproszczeń i sporą dawkę prawniczego populizmu. Przedstawione argumenty, mające podważyć racjonalność propozycji resortu sprawiedliwości, wiodą czytelnika na manowce.

Autor trafnie zauważa, iż przekroczenie granic obrony koniecznej powoduje bezprawność zachowania ekscendenta, co umożliwia zastosowanie obrony koniecznej przeciwko takiej „nadmiarowej” obronie. Załamywanie rąk nad wynikającym z tego ryzykiem dla osoby odpierającej zamach jest jednak cokolwiek nieprzemyślane. Identyczne konsekwencje wynikają przecież w obecnym stanie prawnym z art. 25 par. 3 kodeksu karnego, od wielu już lat znoszącego karalność zachowania osoby przekraczającej granice tego kontratypu pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami zamachu.

Pozostało 86% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.