ETPC: Aresztowany może na początku obejść się bez obrońcy

więzienie, areszt
Simeonovi złożył skargę do trybunału w Strasburgu, dowodząc, że niezapewnienie mu kontaktu z adwokatem było równoznaczne z naruszeniem jego prawa do obrony (art. 6 ust. 3 pkt c konwencji)ShutterStock
15 maja 2017

 Brak dostępu do adwokata przez pierwsze dni aresztu nie stanowi naruszenia praw podejrzanego, jeśli nie był on w tym czasie przesłuchiwany – uznała Wielka Izba Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. O takim rozstrzygnięciu zadecydował fakt, że śledztwo przeprowadzono prawidłowo.

Sprawa dotyczyła Lyubena Filipova Simeonoviego, który 18 lat temu w Bułgarii został aresztowany pod zarzutem zabójstwa dwóch osób i rozboju. Przez pierwsze trzy dni pobytu w zamknięciu pozostawał bez kontaktu ze swoim obrońcą. Żadne dokumenty nie wskazywały też, że poinformowano go o przysługującym mu dostępie do pomocy prawnej. Sam Simeonovi utrzymywał, że zwracał się do prokuratury o kontakt z adwokatem, ale jego wniosków nie uwzględniono. Twierdził także, że w pierwszych dniach po aresztowaniu był przesłuchiwany przez śledczych. W aktach postępowania nie było jednak po tym żadnego śladu. Z dokumentów wynika, że do pierwszego przesłuchania doszło już w obecności obrońcy. Mężczyzna przyznał się do winy i został następnie skazany na dożywocie. Sąd objął go także reżimem dla szczególnie niebezpiecznych przestępców.

Pozostało 69% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.