Koniec taryfy ulgowej dla sztucznej inteligencji. Jest głośny wyrok

Zbliżenie na smartfon wyświetlający wyniki wyszukiwania Google z funkcją AI Overview. W tle widoczna jest symboliczna grafika sztucznej inteligencji w formie cyfrowego mózgu, nawiązująca do rosnącej roli AI w wyszukiwaniu informacji w internecie.
Sąd uznał, że Google nie może uchylać się od odpowiedzialności za nieprawdziwe informacje wygenerowane przez funkcję AI Overviews.GazetaPrawna.pl / Gazeta Prawna
dzisiaj, 12:54

Rosnąca popularność narzędzi opartych na sztucznej inteligencji zmienia sposób korzystania z internetu. Coraz częściej użytkownicy nie otrzymują już listy odnośników prowadzących do źródeł, lecz gotowe odpowiedzi przygotowane przez modele językowe. Najnowsze orzeczenie niemieckiego sądu pokazuje jednak, że wraz z technologiczną rewolucją rośnie także odpowiedzialność prawna firm rozwijających takie rozwiązania. Sąd uznał, że Google nie może uchylać się od odpowiedzialności za nieprawdziwe informacje wygenerowane przez funkcję AI Overviews.

Sprawa rozpoczęła się od skargi dwóch wydawców, którzy zauważyli, że odpowiedzi generowane przez AI Overviews przedstawiają ich działalność w negatywnym świetle. System miał sugerować związki z nieuczciwymi praktykami biznesowymi oraz oszustwami, mimo że podobne informacje nie wynikały bezpośrednio z materiałów źródłowych dostępnych w internecie.

Według skarżących wygenerowane odpowiedzi zawierały nieprawdziwe twierdzenia, które mogły wpływać na ich reputację oraz relacje biznesowe. Kluczowe znaczenie miała również reakcja Google. Po zgłoszeniu problemu błędne treści nie zostały natychmiast usunięte, co stało się jednym z najważniejszych elementów analizowanych przez sąd.

Fałszywe informacje AI a argumentacja Google

Google przekonywało, że użytkownicy są świadomi ograniczeń technologii generatywnej sztucznej inteligencji i rozumieją, że odpowiedzi mogą zawierać błędy. Spółka wskazywała również, że AI Overviews opiera się na treściach już dostępnych w sieci i jedynie prezentuje ich podsumowanie.

Sąd odrzucił jednak tę argumentację. W uzasadnieniu zwrócono uwagę na fundamentalną różnicę pomiędzy klasyczną wyszukiwarką a narzędziem wykorzystującym generatywną sztuczną inteligencję. Tradycyjna wyszukiwarka kieruje użytkownika do materiałów opublikowanych przez inne podmioty. AI Overviews tworzy natomiast nową wypowiedź, interpretuje informacje i przedstawia własne wnioski.

W ocenie sądu oznacza to, że Google nie pełni wyłącznie funkcji pośrednika technicznego. Staje się aktywnym uczestnikiem procesu tworzenia przekazu informacyjnego, a więc powinno ponosić odpowiedzialność za skutki publikowanych treści.

Przełomowy wyrok dla rynku sztucznej inteligencji

Choć orzeczenie ma charakter wstępny, jego znaczenie może wykraczać daleko poza Niemcy. Eksperci od prawa nowych technologii od kilku lat wskazują, że rozwój generatywnej sztucznej inteligencji wyprzedza regulacje prawne. Dotychczas wiele firm technologicznych próbowało korzystać z rozwiązań wypracowanych dla klasycznych platform internetowych, argumentując, że odpowiadają jedynie za infrastrukturę.

Niemiecki sąd przyjął odmienne stanowisko. Jeżeli podobna interpretacja zostanie potwierdzona przez kolejne sądy europejskie, może to oznaczać znaczący wzrost liczby postępowań dotyczących zniesławień, naruszeń dóbr osobistych, rozpowszechniania nieprawdziwych informacji czy szkód wizerunkowych wywołanych przez systemy AI.

Potencjalne konsekwencje nie ograniczają się wyłącznie do Google. Podobne modele działania stosują także firmy rozwijające chatboty i asystentów opartych na sztucznej inteligencji, w tym OpenAI, Microsoft czy Anthropic.

AI Overviews nie są niezbędne dla wyszukiwania

Szczególnie interesującym elementem uzasadnienia było stanowisko dotyczące samej funkcji AI w wyszukiwarkach internetowych. Sąd zauważył, że przez wiele lat użytkownicy skutecznie korzystali z internetu bez automatycznych podsumowań generowanych przez modele językowe.

Według sądu AI Overviews stanowi jedynie dodatkową funkcjonalność zwiększającą wygodę korzystania z wyszukiwarki. Nie jest jednak niezbędnym elementem świadczenia podstawowej usługi wyszukiwania informacji. Oznacza to, że firmy technologiczne nie mogą usprawiedliwiać błędów sztucznej inteligencji argumentem o konieczności zapewnienia działania całego systemu.

W uzasadnieniu zwrócono również uwagę na kwestię zaufania użytkowników. Sąd podkreślił, że użyteczność automatycznych podsumowań opiera się właśnie na przekonaniu odbiorców, że prezentowane informacje są wiarygodne. Gdyby każda odpowiedź wymagała pełnej, samodzielnej weryfikacji, praktyczna wartość takich narzędzi zostałaby znacząco ograniczona.

Rosnące ryzyko prawne dla branży AI

W ciągu ostatnich dwóch lat największe firmy technologiczne przeznaczyły miliardy dolarów na rozwój generatywnej sztucznej inteligencji. Google intensywnie rozwija AI Overviews, Microsoft integruje funkcje Copilot z kolejnymi usługami, a OpenAI rozbudowuje własne narzędzia wyszukiwania informacji.

Jednocześnie rośnie liczba przypadków tzw. halucynacji AI, czyli sytuacji, w których modele językowe generują informacje niezgodne z rzeczywistością. Problem był już przedmiotem postępowań sądowych w Stanach Zjednoczonych, gdzie błędne odpowiedzi sztucznej inteligencji prowadziły m.in. do przywoływania nieistniejących wyroków sądowych czy publikowania nieprawdziwych informacji o konkretnych osobach.

Niemieckie orzeczenie może stać się jednym z najważniejszych precedensów w europejskiej debacie o odpowiedzialności za treści tworzone przez sztuczną inteligencję. Dla branży technologicznej oznacza to konieczność jeszcze większych inwestycji w systemy kontroli jakości odpowiedzi oraz mechanizmy szybkiego reagowania na zgłoszenia dotyczące błędnych informacji.

Źródła:

  • ithardware.pl
  • orzeczenie niemieckiego sądu dotyczące Google AI Overviews
  • stanowisko Google dotyczące AI Overviews
  • materiały branżowe dotyczące odpowiedzialności prawnej za treści generowane przez AI
  • publicznie dostępne informacje dotyczące rozwoju AI Overviews, Microsoft Copilot oraz narzędzi OpenAI
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.