„Mamy ogromne problemy z naszym sojusznikiem” - przyznał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek po doniesieniach Reutersa o możliwej pomocy amerykańskich urzędników dla Zbigniewa Ziobry. Polska prokuratura wciąż nie otrzymała od USA oficjalnych informacji o statusie byłego ministra, choć przygotowywany jest już wobec niego wniosek ekstradycyjny. Sam Ziobro nadal pozostaje poszukiwany krajowym listem gończym.
Do doniesień agencji Reuters o możliwej pomocy amerykańskich urzędników odniósł się minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Jak przyznał, polskie władze wciąż nie otrzymały od strony amerykańskiej żadnych oficjalnych informacji dotyczących byłego ministra sprawiedliwości.
Reuters podał, że w ucieczce Zbigniewa Ziobry z Węgier do Stanów Zjednoczonych miał pomagać zastępca sekretarza stanu USA Christopher Landau. O sprawę Żurek został zapytany we wtorek w TVP Info.
Chciałem na wstępie krótko powiedzieć, że mamy ogromne problemy z naszym sojusznikiem, jeśli chodzi o ustalenie czegokolwiek - powiedział minister.
Jak dodał, polska prokuratura kierowała do strony amerykańskiej pytania dotyczące miejsca pobytu Ziobry, zasad jego wjazdu do USA oraz statusu pobytowego.
Do tej pory nie uzyskaliśmy ani jednej potwierdzonej informacji - zaznaczył.
„Osoby pomagające będą ponosić odpowiedzialność”
Minister sprawiedliwości podkreślił, że Zbigniew Ziobro jest osobą ściganą i poszukiwaną w Polsce. Jednocześnie zastrzegł, że informacje o pomocy udzielonej mu przez amerykańskich urzędników są na razie jedynie medialnymi doniesieniami.
Wszystkie osoby, które mu pomagały, będą ponosić odpowiedzialność karną za takie działania. Na razie są to jednak wyłącznie informacje medialne i prasowe, w żaden sposób niepotwierdzone - stwierdził Żurek.
Minister zaznaczył również, że polskie państwo musi działać zgodnie z procedurami i nie może stosować nadzwyczajnych środków wobec byłego ministra sprawiedliwości.
Adwokaci Ziobry czekają na to, aż polskie państwo potknie się na czymś i zastosuje jakieś nadzwyczajne procedury, które będą mogli wykorzystać przeciwko nam - ocenił.
Polska przygotowuje wniosek ekstradycyjny
Żurek poinformował, że wniosek ekstradycyjny wobec Ziobry jest już gotowy. Jak jednak podkreślił, sprawa może być skomplikowana z uwagi na praktykę amerykańskich sądów federalnych.
Umowa Polski z USA nie wymaga prawomocności aresztu. Wiemy jednak także, jak działają sądy federalne w konkretnych sprawach - czasem okazuje się, że oczekują one, aby ten areszt był prawomocny - tłumaczył minister.
„Dlaczego roztaczacie parasol ochronny?” - pyta Żurek
Minister sprawiedliwości przyznał również, że ze zdziwieniem przyjmuje doniesienia dotyczące możliwej pomocy udzielonej Ziobrze przez amerykańskich urzędników.
Jeżeli rzeczywiście udzielono mu jakiegoś nadzwyczajnego wsparcia, to chciałbym, aby nasz sojusznik rozmawiał z nami na ten temat oraz zapoznał się z dowodami, jakie zebraliśmy w sprawie ministra Ziobry, bo są one naprawdę bardzo mocne - powiedział.
Dodał też, że opinia publiczna może zacząć zadawać pytania administracji USA.
W sytuacji, gdy USA przyjmują takiego człowieka, za chwilę opinia publiczna zapyta rząd amerykański: dlaczego roztaczacie parasol ochronny nad Ziobrą? - mówił Żurek.
Przypomnijmy, że Zbigniew Ziobro w maju 2026 r. publicznie potwierdził swój pobyt w Stanach Zjednoczonych. Jak informował, podróżuje na podstawie dokumentów związanych z ochroną azylową, którą wcześniej otrzymał na Węgrzech. Były minister sprawiedliwości usłyszał łącznie 26 zarzutów. Do tej pory wobec polityka nie wydano jednak czerwonej noty Interpolu i nadal pozostaje on poszukiwany krajowym listem gończym.
Źródło: Onet
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.