Autopromocja

Patostreaming. Prezes UODO powinien wszcząć postępowanie z urzędu, a nie zasłaniać się wymogami ustawowymi

kamera w toalecie
Sprawa rozpatrywana przez NSA dotyczy patostreamerów, którzy wykorzystują nieporadność życiową filmowanej osobyShutterStock
3 lutego 2025
aktualizacja 3 lutego 2025

Na wniosek rzecznika praw obywatelskich prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych powinien wszcząć postępowanie, nawet jeśli nie zna adresu osoby, której dane przetwarzano niezgodnie z prawem – uznał Naczelny Sąd Administracyjny. Wynika to ze szczególnej roli RPO w postępowaniu administracyjnym.

Sprawa dotyczy patostreamerów, którzy wykorzystują nieporadność życiową znanego z zamieszczanych w internecie filmów Krzysztofa K. Z nagrań wynika, że zamontowali oni kamery w domu mężczyzny i filmują jego oraz współlokatorów, czerpiąc zyski z tej działalności. Nagrania są wulgarne, przede wszystkim jednak uwłaczają godności ludzkiej, dlatego RPO zdecydował się na interwencję, występując do prokuratury, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

UODO odmawia, WSA przyznaje mu rację

Prezes UODO odmówił wszczęcia postępowania, uznawszy, że może to zrobić wyłącznie na żądanie osoby, której dane osobowe miały być bezprawnie przetwarzane, a przynajmniej za jej zgodą. Bez znajomości adresu poszkodowanego nie może zaś takiej zgody uzyskać. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przyznał prezesowi UODO rację. Jego zdaniem brak adresu osoby, która powinna się zgodzić na prowadzenie postępowania, w którym jest stroną, stanowi przeszkodę w prowadzeniu postępowania (wyrok z 20 marca 2023 r., sygn. akt II SA/Wa 108/23).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.