Służba Więzienna czy MS chyba już sami nie wierzą w resocjalizację penitencjarną i chodzi po prostu o zapewnienie spokoju za murami - mówi dr Paweł Kobes, Instytut Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji UW.
Jak pisaliśmy niedawno, po tym, jak za pomocą nowelizacji kodeksu karnego wykonawczego określono minimalne standardy w sprawie przysługujących skazanym połączeń telefonicznych, w poszczególnych zakładach wprowadzono limit w postaci jednego połączenia tygodniowo. Czyli tyle, ile wynosi ustawowe minimum. Wcześniej, kiedy ta kwestia nie była uregulowana, rozmowy nie były limitowane. Spodziewał się pan tego?
Chciałbym najpierw poczynić jedną uwagę. Musimy rozróżnić rozmowy telefoniczne w celu kontaktu z rodziną, rozmowy z obrońcą i te z innymi osobami, m.in. przestępcami, dzięki którym osadzeni mogą prowadzić działalność przestępczą. Teraz odpowiedź pytanie: tak. Spodziewałem się, że wszystko pójdzie w tym kierunku, ponieważ przyjęte zapisy ustawowe sprzyjają temu, by dyrektorzy zakładów karnych wybierali najprostsze rozwiązanie. Chciałbym zakładać, że nie było intencją ministerstwa atakować czynnik motywujący, bodziec resocjalizacyjny, który pozwalał wyrabiać w skazanych poczucie, że warto się starać. Pozbawiliśmy się tych elementów, dając sygnał, że bez względu na to, co więzień zrobi czy czego nie zrobi, będzie miał prawo do tylko jednej rozmowy telefonicznej w tygodniu.
Przecież nowelizacja rozszerza katalog nagród, jakie można przyznać więźniowi, właśnie o zezwolenie na dodatkowe skorzystanie z samoinkasującego aparatu telefonicznego.
Tu bardziej chodzi o to, by możliwość częstszej rozmowy była wtedy, gdy osadzony nie sprawia kłopotów. Bo aby dostać nagrodę, trzeba się bardzo postarać. O nagrody w zakładzie karnym nie wnioskuje się zbyt często. Ponadto ich katalog jest spory i nie jest powiedziane, że to będzie właśnie dodatkowa rozmowa, a nie np. pochwała, zatarcie kary dyscyplinarnej czy nagroda rzeczowa. Poza tym trzeba pamiętać, że przez ograniczenie liczby rozmów został bardzo utrudniony dostęp do obrońców. To oni muszą wysyłać do zakładu karnego pismo z prośbą o dodatkowy telefon. Do momentu wprowadzonych zmian klient mógł się bez przeszkód kontaktować z obrońcą. Teraz pełnomocnik może się dowiedzieć o potrzebie kontaktu z klientem podczas widzenia lub w sądzie. Problem zaczyna się wówczas, gdy pojawi się jakaś nagła okoliczność uzasadniająca szybki kontakt skazanego z obrońcą.
Jak to się ma do celów wykonywania kary określonych w kodeksie, który mówi, że w oddziaływaniu na skazanych uwzględnia się przede wszystkim pracę, naukę oraz podtrzymywanie kontaktów z rodziną i światem zewnętrznym?
To jest najciekawsze w tym wszystkim, bo w art. 67 par. 1 k.k.w. jest wprost powiedziane, że „kara pozbawienia wolności ma na celu wzbudzenie w skazanym woli współdziałania w kształtowaniu jego społecznie pożądanych postaw”. Powstaje pytanie, czy ograniczenie prawa do kontaktów telefonicznych będzie go motywowało czy demotywowało. I dalej, chodzi też o wzbudzenie „w szczególności poczucia odpowiedzialności oraz potrzeby przestrzegania porządku prawnego i tym samym powstrzymania się od powrotu do przestępstwa”. Czyli kara pozbawienia wolności ma mieć charakter resocjalizacyjny. Już w latach 70. XX w. podważono w pewnym stopniu sens resocjalizacji w izolacji, podawano w wątpliwość, że w izolacji można człowieka nauczyć życia w społeczeństwie. Jednakże, nawet jeśli zakwestionuje się resocjalizację jako opisaną przez pedagogikę formę oddziaływania wychowawczego, to nie straciła ona na znaczeniu, jeśli chodzi o wyposażenie skazanego w umiejętności i kompetencje w zakresie bezkonfliktowego funkcjonowania w społeczeństwie. Wszystkie do tej pory podejmowane działania zmierzały do tego, by ograniczyć liczbę osób w izolacji, np. przez stosowanie kary pozbawienia wolności w formie dozoru elektronicznego oraz stworzenie takich warunków, żeby ludzie po wyjściu z zakładów karnych nie byli zdemoralizowani do tego stopnia, by szybko wrócić do więzienia. Tym bardziej że największa powrotność do przestępstw występuje po zastosowaniu kary pozbawienia wolności.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.