Rzecznik praw obywatelskich stoi na stanowisku, że skazani i osadzeni mają takie samo prawo do interwencji rzecznika praw pacjenta jak pozostający na wolności. Chodzi o uchylanie się przez Bartosza Chmielowca od rozpatrywania wniosków dotyczących nieprawidłowości w jednostkach penitencjarnych zgłaszanych przez osoby pozbawione wolności albo tymczasowo aresztowane.
Jako argumenty przeciwko zaangażowaniu w sprawy więźniów rzecznik pacjentów podaje ich odmienną sytuację oraz wiele ograniczeń, którym podlegają. Nie mogą oni m.in. dokonać wyboru lekarza, pielęgniarki albo zajmującej się nimi jednostki medycznej. Natomiast obowiązek zapewnienia właściwej opieki przebywającym w zakładach karnych i poszanowania ich godności spoczywa na służbie więziennej. Bartosz Chmielowiec zauważa także, że kodeks karny wykonawczy nie wymienia RPP jako organu, do którego więźniowie mogą kierować skargi i prośby.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.