Boimy się, że ławnicy już nie wrócą do sądów. Władza nie chce żebyśmy zbyt dużo widzieli [WYWIAD]

prawo
<p>Ławnicy uczestniczą nadal w rozprawach karnych w sądach okręgowych, czyli np. dotyczących zabójstw. Pozostawiono ich również – co jest bardzo dziwne – w Sądzie Najwyższym. A wyeliminowano ze spraw cywilnych toczących się w sądach rejonowych i okręgowych, gdzie orzeka się o rozwodach, adopcji, kwestiach ważnych dla dobra dzieci</p>shutterstock
21 września 2021

My po prostu za dużo widzimy, patrzymy na ręce, wiemy, jak rzeczywiście wygląda sytuacja w sądach. I chyba władzy zależy na tym, żebyśmy zbyt wiele nie wiedzieli - mówi w rozmowie z DGP Barbara Komander, przewodnicząca Zarządu Głównego Stowarzyszenia Ławników Polskich.

Nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego, która weszła w życie ponad dwa miesiące temu, sprawiła, że sprawy rozpoznaje się – co do zasady – bez udziału ławników. Takie rozwiązanie ma funkcjonować do czasu obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub epidemii na terenie kraju, a także rok po jego odwołaniu. Czy sądzi pani, że tak drastyczne rozwiązanie rzeczywiście było niezbędne? Zwłaszcza mając na uwadze to, jak kształtowała się w ostatnim czasie liczba zakażeń?

Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png