Wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur ocenił w piątek, że powołana w czwartek przez prezydenta Karola Nawrockiego na prezes Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego Maria Szczepaniec „nie jest legalnym sędzią SN”. - Skład SN z jej udziałem nie stanowi niezależnego sądu - dodał.
Prezydent Karol Nawrocki powołał Marię Szczepaniec na prezesa Izby SN
O powołaniu sędzi Szczepaniec na stanowisko prezesa Izby Odpowiedzialności Zawodowej Kancelaria Prezydenta poinformowała w czwartek. W komunikacie kancelarii przypomniano, że prezydent wybiera prezesa Izby spośród 3 kandydatów wskazanych przez sędziów danej Izby. KPRP przekazała ponadto, że akt powołania został wręczony sędzi Szczepaniec na czwartkowej uroczystości, w której udział wzięli m.in. I prezes SN Zbigniew Kapiński, prezes TK Bogdan Święczkowski, a także prezesi pozostałych Izb SN.
Do decyzji prezydenta o powołaniu sędzi Szczepaniec na prezesa IOZ SN w piątek odniósł się wiceszef MS Dariusz Mazur. „Ta Pani nie jest legalnym sędzią SN. Weszła do SN w pierwszym »rzucie«, po przejęciu politycznej kontroli nad KRS przez PiS” - napisał na X wiceminister sprawiedliwości.
„Sam fakt, że w procesie jej powołania do SN uczestniczyła nieprawidłowo ukształtowana neo-KRS, to nie wszystko. »Konkurs« do SN, w którym wystartowała, odbył się z naruszeniem konstytucji, gdyż ogłoszenie prezydenta Dudy nie było opatrzone kontrasygnatą premiera. Co więcej prezydent Duda powołał ją na stanowisko wbrew zabezpieczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego (...). Tak więc powołanie pani Szczepaniec do SN to przypadek kwalifikowanego bezprawia” - napisał Mazur.
Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN od lat budzi kontrowersje prawne
„Jakby nie dość tych wszystkich nieszczęść, pani Szczepaniec nigdy wcześniej nie była sędzią” - dodał wiceszef resortu sprawiedliwości. Sędzia Szczepaniec od 1999 r. pracuje w Katedrze Prawa Karnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego (UKSW), od 2014 r. na stanowisku profesora nadzwyczajnego.
Mazur ocenił, że opisana przez niego wadliwość procesu powołania „pani Szczepaniec” sprawia, że skład SN z jej udziałem „nie stanowi niezależnego i bezstronnego sądu w rozumieniu Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i prawa europejskiego”. Przez to - jak wskazał - każde wydane z jej udziałem rozstrzygnięcie naraża Skarb Państwa na wypłatę zasądzonego przez Europejski Trybunał Praw Człowieka odszkodowania, a strony danego procesu - na wznowienie postępowania.
Kim jest Maria Szczepaniec? Sędzia SN i nowa prezes Izby Odpowiedzialności Zawodowej
W marcu tego roku sędzia Szczepaniec umorzyła jedną ze spraw dotyczących uchylenia immunitetu sędziego Piotra Schaba. Uznała, że wniosek o uchylenie immunitetu sędziego został skierowany przez nieuprawnionego prokuratora. - Sąd Najwyższy stwierdza, że Dariusz Barski ma status prokuratora w służbie czynnej i pełni funkcję prokuratora krajowego - powiedziała wtedy w uzasadnieniu orzeczenia sędzia Szczepaniec. Uznała, że powierzenie w 2024 r. innym prokuratorom wykonywanych wcześniej przez Barskiego obowiązków prokuratora krajowego „nie miało podstaw faktycznych i prawnych”.
Sędzia Szczepaniec została powołana na urząd sędziego SN przez prezydenta Andrzeja Dudę w 2018 roku; w 2022 roku została wskazana do orzekania w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej. Pod koniec ub. roku wraz z sędziami Barbarą Skoczowską i Tomaszem Demendeckim została przedstawiona prezydentowi Nawrockiemu jako jedna z kandydatek na urząd prezesa tej Izby.
Sprawa wyboru nowego prezesa kierującego pracami Izby spotkała się z kontrowersjami: w październiku, gdy swoje przejście w stan spoczynku zapowiedział poprzedni prezes Wiesław Kozielewicz, Rada Ławnicza SN zaapelowała do prezydenta, by nie powoływał „neosędziego” - tzn. powołanego przez KRS po 2017 roku - na prezesa Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN.
Z kolei szef MS-prokurator generalny Waldemar Żurek zwracał się do ówczesnego prezesa Izby - sędziego Kozielewicza, o wykluczenie sześciorga sędziów - w tym sędzi Szczepaniec - od podejmowania w tej Izbie „czynności zastrzeżonych dla sądu”.
W czwartek przewodniczący Rady Ławniczej SN Andrzej Kompa, odnosząc się do powołanie nowego prezesa Izby Odpowiedzialności Zawodowej, oświadczył, że „powołanie na wakujące stanowisko osoby niebędącej w istocie sędzią SN, a jedynie uzurpującej sobie to miano, jest skrajnym narażeniem bezpieczeństwa prawnego RP i jej obywateli, rażącym złamaniem Konstytucji RP i świadomym deliktem konstytucyjnym prezydenta RP”.
Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN jest kwestionowana przez część prawników. Na przykład w 2025 r. Izba Karna SN w składzie trzech sędziów uznała na kanwie jednego z zagadnień prawnych, że skład Izby Odpowiedzialności Zawodowej powoduje, że nie mamy do czynienia z SN. Skład trzech sędziów powołał się wtedy m.in. na orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE, a także zapadłą jeszcze w 2020 r. uchwałę trzech Izb SN, wedle której nienależyta obsada sądu występuje wtedy, gdy w składzie sądu znajduje się osoba wyłoniona na sędziego przez Krajową Radę Sądownictwa w składzie ustalonym w 2018 r.
Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN powstała w połowie lipca 2022 r., po wejściu w życie nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym z czerwca 2022 r. Wówczas została zlikwidowana Izba Dyscyplinarna SN. W pierwszej połowie sierpnia 2022 r. – zgodnie z zapisami znowelizowanych przepisów - Kolegium SN wylosowało spośród sędziów SN 33 kandydatów do orzekania w nowej Izbie. Kandydatury trafiły na biurko ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudy. Prezydent Duda we wrześniu 2022 r. wyznaczył z tej grupy 11 sędziów SN do orzekania w tej Izbie.
W piątkowym wpisie wiceszef resortu sprawiedliwości dodał, że prezydent Nawrocki „ma czas powoływać neo-sędzię na prezeskę wadliwej izby SN, ale nie znalazł czasu, by odebrać ślubowanie od legalnie wybranych przez Sejm sędziów TK: sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej, prof. Sławomira Patyry, prof. Krystiana Markiewicza, prof. Marcina Dziurdy i prof. Macieja Taborowskiego”. „Niestety, Pan Prezydent stoi po stronie bezprawia, konsekwentnie przedkładając interes określonej partii nad dobro Państwa i jego obywateli” - ocenił Mazur.
Odniósł się w ten sposób do sytuacji pięciu osób wybranych w ostatnich miesiącach przez Sejm na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Sędziowie Korwin-Piotrowska, Taborowski, Dziurda i Markiewicz zostali wybrani przez Sejm na sędziów TK w marcu wraz z sędziami Magdaleną Bentkowską i Dariuszem Szostkiem. 1 kwietnia sędziowie Szostek i Bentkowska złożyli na zaproszenie prezydenta Nawrockiego ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. Przedstawiciele KPRP wskazywali wówczas, że sytuacja czworga pozostałych sędziów jest analizowana, gdyż - według prezydenckiej kancelarii - w Sejmie doszło do błędów. Sytuacja tych sędziów pozostaje wciąż przedmiotem sporu.
Z kolei Sławomir Patyra został wybrany przez Sejm na sędziego TK w pierwszej połowie czerwca br. Mimo że kadencja sędziego TK Andrzeja Zielonackiego zakończyła się 28 czerwca, sędzia Patyra nie objął wciąż obowiązków służbowych, ponieważ prezydent nie odebrał od niego dotychczas ślubowania. 3 lipca prawnik poinformował, że skierował do prezydenta Nawrockiego pismo z prośbą o wyznaczenie terminu swojego ślubowania. Wskazał, że chciał zasygnalizować w ten sposób gotowość do nawiązania stosunku służbowego w TK. (PAP)
ef/ mja/ sdd/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu