W poniedziałek rozprawa w TSUE w sprawie sędziów SN powołanych po 2017 r.

TSUE, wyrok TSUE
Przełomowy poniedziałek w Luksemburgu. TSUE zdecyduje o losie neosędziów w Sądzie NajwyższymShutterstock
dzisiaj, 21:09

W poniedziałek przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu odbędzie się rozprawa, która pomoże rozstrzygnąć, czy w składzie orzekającym i kierownictwie Sądu Najwyższego mogą zasiadać neo-sędziowie.

Chodzi o sprawę pierwotnie zainicjowaną w 2018 r. przez ówczesnego sędziego Sądu Okręgowego w Krakowie, a obecnego ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.

TSUE ma rozstrzygnąć, czy w składzie orzekającym Sądu Najwyższego mogą zasiadać sędziowie powołani do SN w wadliwej procedurze nominacyjnej czy to na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej przepisami ustawy z 8 grudnia 2017 r. lub których nominacja nastąpiła mimo wstrzymania wykonania uchwał KRS przez Naczelny Sąd Administracyjny.

TSUE odpowiedzieć ma też na pytanie, czy osoby, których powołanie do Sądu Najwyższego dotknięte było takimi uchybieniami mogą piastować w SN funkcje kierownicze, w tym pierwszego prezesa, prezesa Izby, przewodniczącego wydziału lub w ogóle - funkcje w organach SN.

TSUE wyjaśni również, czy osoby sprawujące funkcje administracyjne w Sądzie Najwyższym (prezesi Izb), które same zostały powołane w wadliwej procedurze nominacyjnej, mogą wyznaczać składy orzecznicze SN i czy składy te, zgodnie z ustawą, spełniają kryterium bezstronnego i niezawisłego sądu.

Trybunał odpowiedzieć ma ponadto na pytanie, czy sędzia SN, przy nominacji którego doszło do uchybień, ma prawo i obowiązek odmówić udziału w składzie orzekającym SN, w którym większość osób stanowią osoby powołane na sędziego w sposób niezgodny z prawem (tzw. neo-sędziowie), po to by uniknąć brania udziału w rozstrzygnięciu sprawy przez sąd nie będący sądem niezawisłym i bezstronnym.

TSUE już raz orzekł w tej sprawie w 2021 r., ale akta, które zostały odesłane z Luksemburga do Warszawy, zostały zablokowane w Sądzie Najwyższym, przez co nie doszło do wykonania orzeczenia Trybunału. Dlatego sprawa toczy się do dziś.

Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)

jowi/ mal/ agz/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.