Autopromocja

Cenzury Internetu nie będzie. Wojtaś: Przestańmy powtarzać mity o ACTA 2. To manipulacja [WYWIAD]

Korzystanie z Internetu
Nie ma mowy o cenzurze internetu - podkreśla Jacek Wojtyś.ShutterStock
12 września 2018

Powtarzanie mitów o ACTA 2 i ograniczaniu dostępu do informacji w sieci to nic innego jak dezinformacja i kłamstwa rozsiewane dla celów politycznych – mówi Jacek Wojtaś z Izby Wydawców Prasy.

Nie. Takie twierdzenie to celowa manipulacja i straszenie użytkowników. Art. 13, który mówi o konieczności usuwania materiałów w przypadku niezawarcia umowy licencyjnej, dotyczy tylko wąskiej grupy portali. Chodzi o tzw. dostawców usług udostępniania treści online, jak ujmuje to dyrektywa. Jednym z głównych celów ich działalności jest udzielanie dostępu do materiałów zamieszczanych przez użytkowników przy zastosowaniu optymalizacji treści – czyli aktywnego promowania ich w celach zarobkowych. W przyjętym tekście dyrektywy zawarto również definicję negatywną, która precyzuje, że portale będące mikro- i małymi przedsiębiorcami, a także encyklopedie online (np. Wikipedia) czy internetowe repozytoria, nie będą objęte tą regulacją. W lipcu jeszcze były obawy, że małe firmy i start-upy nie poradzą sobie z obowiązkiem monitorowania treści. Te podmioty w wyniku kompromisowych poprawek zostały z zakresu regulacji wyłączone. Nie ma więc mowy o cenzurze internetu. Przepisy obejmą tylko wielkich graczy, którzy już dzisiaj stosują odpowiednie mechanizmy filtrowania.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.