Wielu kandydatów wciąż wierzy, że latem nie warto szukać pracy. Tymczasem eksperci agencji pracy przekonują, że wakacje to jeden z najlepszych momentów na zmianę zatrudnienia – ofert jest tyle co zwykle, ale konkurencja wyraźnie spada. Warto więc wykorzystać ten okres, zamiast odkładać CV do września. Co w takim razie powinno znaleźć się w CV?
- Rekrutacje nie zwalniają latem – firmy nadal zatrudniają, bo projekty nie czekają na wrzesień.
- Największą przewagę daje mniejsza liczba kandydatów, którzy aktywnie szukają pracy w lipcu i sierpniu.
- Nawet najlepszy moment nie pomoże, jeśli CV będzie źle przygotowane i niedopasowane do oferty.
– W wakacje automatycznie wrzucamy na przysłowiowy „mniejszy bieg” i to samo robimy z planami zawodowymi. Co roku słyszę te same wymówki: „rekruterzy są na urlopach”, „we wrześniu będzie więcej ofert”, „to nie jest dobry moment”. Tylko że to mit. Rynek pracy latem się nie zatrzymuje – wyjaśnia Agnieszka Żak, Dyrektor ds. kluczowych klientów Gi Group. I jak podkreśla ekspertka: – Firmy nie zamykają biur na dwa miesiące, projekty muszą iść do przodu, a wakacje nie sprawiają, że nagle znika zapotrzebowanie na pracowników. Jeśli ktoś myśli o zmianie firmy czy branży, to lipiec i sierpień są idealnym czasem – ofert nie brakuje, za to konkurencja jest o połowę mniejsza, bo większość kandydatów odpoczywa na urlopach – dodaje.
Lato – dobry czas na zmianę pracy
Mit, że w wakacje rekrutacje zamierają już dawno jest zwalczony. W rzeczywistości lipiec i sierpień to zwyczajne miesiące w kalendarzu rekrutacyjnym. Firmy uzupełniają zespoły przed jesiennym wzrostem aktywności, a kandydaci, którzy nie boją się wysłać CV latem, spotykają się z mniejszą konkurencją.
Gdzie szukać ofert?
Z badania „Barometr rynku pracy 2026” wynika, że najpopularniejszym sposobem pozostaje przeglądanie portali z ogłoszeniami (55,4% wskazań). Coraz więcej osób sprawdza jednak bezpośrednio zakładki „Kariera” na stronach pracodawców oraz korzysta z poleceń. Eksperci podkreślają, że skuteczny kandydat korzysta dziś z kilku kanałów jednocześnie.
Najczęstsze błędy w CV
Rekruterzy zwracają uwagę, że największym problemem jest traktowanie CV jak kroniki zawodowej. Zamiast szczegółowego opisu wszystkich obowiązków warto pokazać konkretne osiągnięcia i dopasować dokument do danej oferty. Unikać należy też ogólników oraz informacji, które nie mają związku z poszukiwanym stanowiskiem.
Wysyłanie CV „na ślepo”, bez dokładnego czytania wymagań, tylko obciąża rekruterów i obniża szanse kandydata. Im wyższe stanowisko, tym większa waga przykładana jest do selektywności i dopasowania. Brak reakcji na wiadomości czy niestawianie się na rozmowy również szybko dyskwalifikuje.
Aplikowanie „na autopilocie”: bez dokładnego analizowania treści ogłoszeń
Zdaniem Karoliny Popiel z Wyser Executive Search, kandydaci często też wysyłają zgłoszenia, kierując się jedynie tytułem stanowiska: – Rekruterzy określają to jako aplikowanie „na autopilocie”: bez dokładnego analizowania treści ogłoszeń, z pomijaniem ważnych informacji np. o trybie pracy czy wymaganym doświadczeniu w branży. Widzimy jednak, że im wyższe stanowisko, tym większa selektywność i uważność w procesie aplikowania.
Zdarza się również, że kandydaci odpowiadają na ogłoszenie, a następnie unikają kontaktu lub nie pojawiają się na umówionych spotkaniach. – Brak responsywności to jeden z najbardziej niezrozumiałych, a jednocześnie najczęściej obserwowanych błędów. Działa na niekorzyść kandydata równie mocno, jak niedopasowane CV – podkreśla Michał Piernik
CV. Co warto zrobić, a czego unikać?
CV co się sprawdza?
- Dostosuj CV do konkretnej oferty. Te uniwersalne coraz rzadziej wygrywają.
- Pokaż osiągnięcia zamiast obowiązków. Liczby, wyniki i zrealizowane projekty mówią więcej niż rozbudowane opisy zadań.
- Napisz krótkie podsumowanie zawodowe. Trzy-cztery zdania na początku CV pomagają szybko zrozumieć profil kandydata.
- Aktualizuj CV. To sprzed trzech lat najczęściej nie odpowiada już aktualnym kompetencjom ani wymaganiom rynku.
Co się nie sprawdza?
- Przepisywanie zakresu obowiązków z umowy o pracę. To nie pokazuje atutów kandydata.
- Ogólniki. Zwroty typu "komunikatywny", "kreatywny" czy "dynamiczny" bez przykładów niewiele znaczą.
- Niepotrzebne kursy sprzed kilkunastu lat czy nieużywane kompetencje rozproszą uwagę rekrutera.
- Błędy językowe – to „drobiazgi”, które potrafią zaważyć na pierwszym wrażeniu.
– Najczęstszy błąd jaki pojawia się na początku całego procesu? Traktowanie CV jak kroniki zawodowej. Rekruter nie szuka pełnej historii kariery, ale dowodu, że dana osoba poradzi sobie z wyzwaniami na konkretnym stanowisku – tłumaczy Karolina Popiel, Partner z Wyser Executive Search. Zdaniem ekspertki, nagminnym problemem wciąż pozostają też ogólniki. – Deklaracje o kreatywności, komunikatywności czy umiejętności pracy w zespole nie znaczą wiele, jeśli nie stoją za nimi konkretne przykłady. Nie pomagają również wielostronicowe opisy obowiązków, nieaktualne informacje czy błędy językowe. Każdy z tych elementów to sygnał, że kandydat nie poświęcił wystarczającej uwagi przedstawieniu swoich mocnych stron – dodaje.
– Dobre CV nie jest dokumentem o przeszłości. Jest dokumentem o przyszłości. Nie opisuje tego, gdzie kandydat był. Ma przekonać pracodawcę, dokąd może go zaprowadzić – komentuje Agnieszka Żak, Dyrektor ds. kluczowych klientów Gi Group. I dodaje: Dobrze przygotowany kandydat może szukać nowego zajęcia także w wakacje. Na obecnym rynku pracy kalendarz ma coraz mniejsze znaczenie. Liczy się to, czy wykorzystamy swój moment, zanim zrobią to inni.
Podsumowując, lato nie jest przeszkodą w poszukiwaniu pracy – wręcz przeciwnie. Kluczem do sukcesu jest dobrze przygotowane, konkretne CV oraz świadome, a nie masowe aplikowanie. Kandydat, który działa już teraz, ma większą szansę wyprzedzić tych, którzy czekają do września.
Źródło: Gi Group Holding
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu