Bon senioralny i koordynator w powiecie. Samorządy pytają, kto za to zapłaci

senior basen
Co dalej z bonem senioralnym?Shutterstock
dzisiaj, 14:46

Rządowy projekt ustawy o koordynacji opieki długoterminowej i osobach starszych (UD326) wpłynął już do Sejmu. Nowe przepisy mają uporządkować system wsparcia seniorów, wprowadzić powiatowego koordynatora opieki długoterminowej oraz bon senioralny. Strona samorządowa co do zasady poparła kierunek zmian, ale projekt nie zamyka sporu o pieniądze, zakres nowych zadań i realną rolę koordynatora.

Najmocniejsze zastrzeżenia zgłasza Związek Powiatów Polskich, który zgłosił zdanie odrębne. Projekt został przyjęty przez Radę Ministrów 05.05.2026 r., a do Sejmu wpłynął 08.05.2026 r. Z informacji sejmowych wynika, że 11.05.2026 r. został skierowany do opinii Biura Legislacyjnego.

Projekt po sporze wraca na rządową ścieżkę

Projekt ustawy o koordynacji opieki długoterminowej i osobach starszych był przedmiotem prac Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego jeszcze przed skierowaniem go do Sejmu. Strona samorządowa ostatecznie pozytywnie zaopiniowała projekt, ale z uwagami oraz zdaniem odrębnym Związku Powiatów Polskich.

To istotne, bo właśnie powiaty mają być jednym z głównych wykonawców nowych przepisów. Projekt przewiduje bowiem powołanie powiatowego koordynatora opieki długoterminowej. Ma on pomagać osobom wymagającym wsparcia i ich bliskim w ustaleniu, gdzie mogą uzyskać pomoc oraz jakie usługi lub świadczenia są dostępne na terenie powiatu.

Rząd podkreśla, że ustawa ma skrócić drogę od potrzeby pomocy do konkretnego wsparcia. Część samorządowców wskazuje jednak, że sama informacja nie wystarczy, jeżeli za nowymi zadaniami nie pójdą odpowiednie środki, narzędzia i realna dostępność usług.

Koordynator ma uporządkować informacje o pomocy

Jednym z najważniejszych elementów projektu jest powiatowy koordynator opieki długoterminowej. Zgodnie z informacjami rządowymi ma on pomagać osobom wymagającym wsparcia oraz ich rodzinom w znalezieniu odpowiedniej pomocy. Informacje mają dotyczyć m.in. pomocy w domu, placówek dziennych, domów pomocy społecznej, zakładów opiekuńczo-leczniczych oraz zakładów pielęgnacyjno-opiekuńczych.

W założeniu ma to rozwiązać problem rozproszenia informacji. Dziś osoba starsza lub jej rodzina często musi samodzielnie ustalać, czy powinna zwrócić się do gminy, powiatu, placówki medycznej, pomocy społecznej, DPS, ZOL czy innej instytucji. Koordynator ma być punktem, który wskaże możliwe ścieżki i pomoże dobrać właściwe wsparcie.

To rozwiązanie może być szczególnie ważne dla rodzin, które nagle stają przed koniecznością organizacji opieki dla osoby niesamodzielnej. W takich sytuacjach problemem bywa nie tylko brak miejsc lub usług, ale także brak jasnej informacji, od czego zacząć.

Powiaty pytają, czy to tylko informacja, czy realna analiza potrzeb

Spór samorządowy dotyczy jednak tego, czym w praktyce ma być praca koordynatora. Według strony rządowej ma on przede wszystkim informować i doradzać. Związek Powiatów Polskich zwraca natomiast uwagę, że projektowane zadania mogą oznaczać znacznie więcej niż prostą informację o dostępnych usługach.

Przedstawiciele ZPP wskazują, że jeżeli koordynator ma zapewniać indywidualne wsparcie doradcze w zakresie identyfikacji i wyboru usług lub świadczeń dostosowanych do sytuacji konkretnej osoby, to w praktyce będzie musiał dokonać oceny potrzeb, przeanalizować sytuację rodzinną i zdrowotną oraz dopasować ofertę pomocy.

To zasadnicza różnica. Proste poinformowanie, gdzie znajduje się DPS albo jak złożyć wniosek o usługę opiekuńczą, wymaga innych zasobów niż indywidualna analiza sytuacji osoby wymagającej długoterminowego wsparcia. Dlatego ZPP obawia się, że nowe zadanie może okazać się bardziej pracochłonne, niż wynika z rządowego opisu.

Pieniądze dla koordynatora dzielą samorządy

Największe emocje budzi finansowanie. W projekcie przewidziano 4216 zł brutto dodatku dla osoby zajmującej się koordynacją usług związanych z opieką długoterminową seniorów. Związek Powiatów Polskich krytykuje to rozwiązanie, wskazując, że stawka jest jednakowa niezależnie od wielkości powiatu albo miasta na prawach powiatu.

W praktyce takie samo finansowanie miałoby dotyczyć jednostek o zupełnie różnej skali zadań - od powiatu liczącego kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców po duże miasta na prawach powiatu. To rodzi pytanie, czy jedna kwota może odpowiadać rzeczywistym potrzebom organizacyjnym w tak różnych jednostkach.

ZPP zwraca też uwagę, że jeżeli powiat zdecyduje się podzielić środki między kilka osób, jednostkowa kwota przypadająca na pracownika będzie znacznie niższa. W ocenie powiatów może to utrudnić faktyczne wykonywanie zadań koordynacyjnych, zwłaszcza jeśli będą one wymagały indywidualnej pracy z mieszkańcami.

Bon senioralny ma wspierać opiekę w domu

Drugim ważnym elementem projektu jest bon senioralny. Rząd przedstawia go jako usługę wsparcia w domu dla osób od 65. roku życia. Bon nie ma być gotówką wypłacaną seniorowi, lecz świadczeniem niepieniężnym. W jego ramach realizowane mają być usługi, m.in. pomoc w przygotowywaniu posiłków, poruszaniu się, utrzymaniu porządku, korzystaniu ze świadczeń zdrowotnych, opieka higieniczno-pielęgnacyjna oraz wsparcie w kontaktach z otoczeniem.

Zgodnie z informacjami KPRM prawo do bonu mają mieć osoby, których średni miesięczny dochód z ostatnich 3 miesięcy nie przekroczy 3410 zł. Kryterium to ma podlegać corocznej waloryzacji. Realizacja bonu ma następować na podstawie umowy zawieranej między gminą a seniorem, a umowa ma określać zakres świadczonego wsparcia.

Według rządowych założeń z bonu ma skorzystać około 20 tys. osób. W pierwszej kolejności wsparcie ma trafić do gmin, które nie oferują publicznych usług opiekuńczych albo w których takich usług brakuje w dużym zakresie.

Samorządy poparły kierunek, ale nie bez zastrzeżeń

Pozytywna opinia strony samorządowej nie oznacza pełnej akceptacji projektu. Bardziej przypomina zgodę na rozpoczęcie pierwszego etapu zmian, przy jednoczesnym oczekiwaniu dalszych korekt. Z przekazów po posiedzeniu zespołów KWRiST wynika, że część samorządowców uznała projekt za krok do przodu, choć niewystarczający.

Samorządy oczekują też szybszej ewaluacji. Z rządowych informacji wynika, że przed upływem 36 miesięcy od wejścia ustawy w życie Rada Ministrów ma otrzymać raport o jej funkcjonowaniu. W dyskusji samorządowej pojawił się jednak postulat, aby analizy były prowadzone częściej, nawet co roku.

To ważne, ponieważ dopiero praktyka pokaże, czy powiatowy koordynator będzie realnym wsparciem dla rodzin, czy raczej kolejnym punktem informacyjnym bez wpływu na dostępność usług. Podobnie bon senioralny będzie można ocenić dopiero po sprawdzeniu, ile osób faktycznie otrzyma pomoc i czy gminy poradzą sobie z organizacją usług.

Reforma nie rozwiąże wszystkich problemów opieki długoterminowej

Projekt ustawy jest przedstawiany jako pierwszy krok w kierunku systemowej koordynacji opieki długoterminowej. Nie tworzy jednak od razu pełnego, zintegrowanego systemu wsparcia. Nie likwiduje też podstawowego problemu, jakim jest ograniczona liczba usług, kadr i miejsc w różnych formach opieki.

Największe znaczenie projektu polega na tym, że ma uporządkować przepływ informacji i wprowadzić nowe narzędzia wsparcia w środowisku domowym. Największe ryzyko polega natomiast na tym, że bez odpowiedniego finansowania i realnej dostępności usług rola koordynatora może ograniczyć się głównie do wskazywania możliwych ścieżek pomocy, które w praktyce pozostaną trudno dostępne.

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.