Czy w kraju bez systemu emerytalnego można cieszyć się życiem nawet w podeszłym wieku? Oczywiście. Pod warunkiem że jest się zdrowym i bogatym.
Aby znaleźć słowo na określenie sytuacji polskiego systemu emerytalnego, należy przyjrzeć się statystykom. Wedle prognozy opracowanej przez ZUS w nadchodzącym 2014 r. deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych przekroczy 67 mld zł, co trzeba będzie uzupełnić dotacją z budżetu państwa. Zaledwie cztery lata później kwota ta wzrośnie do 83 mld zł. Potem zaś, gdy klęska demograficzna się pogłębi, może być tylko gorzej. Dodawszy do tego kompletną porażkę programu OFE, z którymi nie wiadomo, co zrobić, stan systemu emerytalnego można opisać jako przedagonalny. Wprawdzie przedśmiertne drgawki potrwają jeszcze dość długo, ale pokolenie dzisiejszych czterdziestolatków powinno powoli przygotowywać się do życia w świecie bez emerytur. Tu mogą się bardzo przydać doświadczenia przodków, którym przecież udawało się przetrwać w takiej rzeczywistości i nawet umierać nie śmiercią głodową, lecz z powodu podeszłego wieku.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.