Ostatnie miesiące to ożywiona dyskusja na temat reformy systemu emerytalnego w Polsce. Ot, debatujemy nad tym, jak podzielić dostępne pieniądze, by je cudownie pomnożyć i wypłacić emerytom. I jakkolwiek większość propozycji pasuje do filmów z gatunku science fiction, to tego typu dyskurs jest potrzebny. Między innymi brak rozmów, ścierania się poglądów leżał u podstaw reformy emerytalnej z 1999 r., którą coraz więcej Polaków postrzega w kategoriach katastrofy.
Można jednak odnieść wrażenie, że dyskusja ta zaczyna podążać w niebezpiecznym kierunku. Otóż remedium na bolączki Polaków ma stać się trzeci filar emerytalny, w tym przede wszystkim pracownicze programy emerytalne (PPE). Eksperci prześcigają się w pomysłach na to, jak zachęcić Polaków do odkładania środków właśnie w ramach PPE. Doszło nawet do tego, że na naszych łamach propozycje zmian zmierzających do rozwoju tego typu programów – czyli bądź co bądź systemu kapitałowego – raptem przed dwoma tygodniami zgłaszał wiceprezes ZUS. Czyli przedstawiciel instytucji, która zapewnia od lat Polaków, że konstrukcja systemu repartycyjnego zapewnia jego wydolność.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)