Słowik: Pracownicze programy emerytalne, czyli jak syty głodnego nie rozumie
Ostatnie miesiące to ożywiona dyskusja na temat reformy systemu emerytalnego w Polsce. Ot,
debatujemy nad tym, jak podzielić dostępne
pieniądze, by je cudownie pomnożyć i
wypłacić emerytom. I jakkolwiek
większość propozycji pasuje do filmów z
gatunku science fiction, to tego typu dyskurs jest potrzebny.
Między innymi brak rozmów, ścierania się
poglądów leżał u podstaw reformy
emerytalnej z 1999 r., którą coraz więcej
Polaków postrzega w kategoriach katastrofy.