Poszkodowanym w sprawie był Jan C., który został przejechany przez samochód i stracił lewą nogę. Ponieważ sprawca wypadku zbiegł i nie udało się ustalić jego tożsamości, na podstawie art. 98 ust. 1 pkt 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym (UFG) i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych wystąpił z powództwem przeciwko UFG, żądając zapłaty odszkodowania, zadośćuczynienia oraz renty cywilnej.
Sąd I instancji zasądził na jego rzecz 182 tys. odszkodowania, 200 tys. zł zadośćuczynienia i rentę – 1260 zł miesięcznie, od maja 2010 r. do końca listopada 2015 r. Wprawdzie podstawą wymiaru było 3500 zł miesięcznie, ale sąd odliczył od tej należności wypłacone już wcześniej w tym okresie miesięczne renty przyznane przez UFG, w kwocie 1620 zł i 620 zł renty przyznanej przez ZUS z tytułu niezdolności do pracy.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)