Nikłe szanse na krótszą pracę w wigilię i Wielki Piątek. Rząd krytykuje nowelizację

nadgodziny, praca, pracownik, szef, pracodawca
nadgodziny, praca, pracownik, szef, pracodawca ShutterStock
16 maja 2016

Na kolejnym posiedzeniu Sejmu ma się odbyć głosowanie nad odrzuceniem poselskiego projektu w sprawie skrócenia czasu pracy (do 4 godz.) w wigilię Bożego Narodzenia i Wielki Piątek. Taką propozycję podczas pierwszego czytania projektu zgłosiły kluby PO i Nowoczesnej. W praktyce jedynie pomysłodawcy, czyli posłowie PSL, w całości poparli przedłożoną propozycję. Klub PiS opowiedział się za dalszymi pracami, ale rząd skrytykował sam sposób ich przygotowania.

– Jeśli projekt ma trafić do komisji, oferujemy wsparcie merytoryczne, bo w obecnym kształcie zaproponowana nowelizacja nie może być przyjęta – podkreślił Stanisław Szwed, wiceminister w resorcie rodziny.

Lista zarzutów do przedstawionych propozycji jest długa. Projekt zakłada, że w wigilię oraz Wielki Piątek czas pracy wszystkich zatrudnionych nie może być dłuższy niż 4 godz. (z zachowaniem prawa do wynagrodzenia za 8 godz.). Dni te nie będą jednak obniżać wymiaru czasu pracy w okresie rozliczeniowym (co jest przewidziane w przypadku świąt ustawowo wolnych od pracy).

– Nie jest zatem jasne, czy pracownicy mają odpracowywać ten skrócony czas pracy w inne dni – wskazywała Izabela Mrzygłocka (PO). Podkreśliła, że proponowane zmiany spowodują problemy z organizacją pracy, szczególnie w sektorach świadczących usługi nieprzerwanie (praca ciągła, usługi opiekuńcze i lecznicze, hotelarskie itp.).

– Jest wątpliwe, czy w ogóle spełnią cel, czyli umożliwią pracownikom spędzenie okresu świątecznego w domach. To pracodawca nadal będzie ustalał rozkład pracy, a więc wskaże porę, w której trzeba się stawić do firmy na wspomniane cztery godziny – tłumaczył Stanisław Szwed. Według niego w praktyce zmiana dotyczyłaby osób zatrudnionych na pełny etat w klasycznym systemie czasu pracy (8 godz. dziennie przez przeciętnie pięć dni w tygodniu). – Nie objęłaby np. niepełnoetatowców i zatrudnionych w równoważnym systemie czasu pracy, bo model ich zatrudnienia jest oparty na tym, że mogą w niektórych dniach pracować w skróconym wymiarze – dodał. Te osoby byłyby zatem dyskryminowane pod względem czasu pracy, a więc także wynagrodzenia.

I czytanie projektu nowelizacji w Sejmie

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.