Rząd, przekazując propozycje znaczącego podwyższenia wysokości kryteriów dochodowych oraz niektórych świadczeń na dzieci, pozytywnie zaskoczył. Zwłaszcza wzrost kryterium dochodowego, najpierw o 100 zł, a za dwa lata o kolejne 80 zł, jest szczególnie istotny. Próg ten bowiem pozostaje na skandalicznie niskim poziomie. Inflacja oraz rosnące co roku płace, w tym chociażby minimalna pensja, powodowały, że setki tysięcy rodzin z powodu przekroczenia limitu były systematycznie pozbawiane pomocy państwa.
Oczywiście tak złej sytuacji by nie było, gdyby w poprzednich latach kolejne rządy i to niezależnie od barw partyjnych, nie decydowały się wbrew ustawie na zamrażanie kryteriów dochodowych. A kiedy w końcu trzy lata temu Ministerstwu Pracy i Polityki Społecznej udało się przeforsować wzrost progów, to opór ze strony resortu finansów był tak silny, że podwyżka była minimalna. Skutki tej decyzji były zaś takie, jak wszyscy przewidywali. Liczba dzieci z przyznanym zasiłkiem wcale nie wzrosła. Co więcej , dalej spadała, co stanowiło kolejny argument przemawiający za tym, że taka podwyżka nie mogła przynieść żadnych pozytywnych efektów.
Tego samego nie będzie można powiedzieć za kilka miesięcy, gdy zaczną obowiązywać podwyższone kryteria. Z pewnością spowoduje to, że po raz pierwszy od 2004 r., kiedy wprowadzony został obecny system wsparcia rodzin wychowujących dzieci, w statystykach odnotowany zostanie wzrost przyznanych zasiłków. Dzięki temu tysiące opiekunów uzyska ją realną pomoc pozwalającą na chociaż częściowe pokrycie wydatków na dzieci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.