Guza: Dłuższe urlopy to za mało

15 października 2012

Premier ogłosił zakończenie nieskoordynowanej i przypadkowo tworzonej polityki prorodzinnej. Teraz spójna strategia doprowadzi do wzrostu narodzin. Np. wydłużenie urlopu macierzyńskiego i większe dofinansowanie do tworzenia żłobków.

Tyle że dwie zmiany w prawie to jeszcze nie strategia. Nie są to przemyślane rozwiązania, których skuteczność jest sprawdzona i które długofalowo na pewno przyniosą korzyści. Jak wskazują dane statystyczne, samo wydłużenie urlopów i skromny wzrost nakładów na żłobki zapaści demograficznej nie odwrócą. Od 2009 r., czyli od momentu stopniowego wydłużania macierzyńskiego i wprowadzenia urlopu ojcowskiego, liczba urodzin nie tylko nie wzrosła, a wręcz spadła z 419 tys. do 390 tys. w 2011 r. A przecież w międzyczasie uchwalono jeszcze ustawę żłobkową i ruszył program „Maluch”, dzięki któremu samorządy mogą dostać pieniądze na tworzenie placówek opieki.

Po trzech latach wydłużania urlopów rodzicielskich nikt nie wie dokładnie, ilu mężczyzn korzysta z ojcowskiego, a ilu rodziców z wydłużonego (dodatkowego) urlopu macierzyńskiego. ZUS ma tylko częściowe dane i można luźno oszacować, że z tych pierwszych korzysta nie więcej niż co dziesiąty mężczyzna, a z drugich – nie więcej niż połowa rodziców. Nie wiadomo też, ile osób obniża wymiar czasu pracy po powrocie z urlopu macierzyńskiego, aby być lepiej chronionym przed zwolnieniem.

Pozostało 27% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.