Kodeks pracy wskazuje, że pracodawca ma prawo żądać od osób ubiegających się o zatrudnienie podania danych osobowych, ale nie wszystkich. Chodzi o imię i nazwisko kandydata, imiona jego rodziców, datę urodzenia, miejsce zamieszkania, a także informację o wykształceniu i przebiegu dotychczasowego zatrudnienia.
Oznacza to, że pracodawca wykraczający poza ten katalog może się narazić na konsekwencje ze strony generalnego inspektora ochrony danych osobowych. Nie powinien więc w ogłoszeniach o pracę domagać się od potencjalnych kandydatów podawania w dokumentach rekrutacyjnych dodatkowych danych. Oczywiście w CV lub w liście motywacyjnym można napisać o swoich zainteresowaniach, możemy też dołączyć zdjęcie, ale tylko wtedy, gdy robimy to z własnej woli.
Tak restrykcyjne przepisy wynikają z tego, że w ocenie ustawodawcy wskazany katalog danych o kandydacie wystarczy pracodawcy do rozstrzygnięcia, czy jest on przydatny firmie. Na przykład konieczność umieszczenia zdjęcia mogłaby prowadzić do nieuzasadnionego poznania przez pracodawcę koloru skóry kandydata lub wyglądu, a to mogłoby wpłynąć na dyskryminacyjne podejście do oceny przyszłego pracownika.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.