Masz BMI powyżej 30 i od lat słyszysz, że to wystarczy, by mówić o otyłości? Nowa definicja otyłości mocno komplikuje ten prosty schemat. Dwie osoby z niemal identycznym BMI mogą dziś zostać ocenione zupełnie inaczej, bo lekarze coraz większą wagę przykładają do tego, czy nadmiar tkanki tłuszczowej już szkodzi organizmowi.
To właśnie dlatego jeden pacjent może mieć otyłość kliniczną, a drugi — mimo podobnego wyniku BMI — otyłość przedkliniczną. Najnowsze badanie na 2316 osobach pokazało, że sama liczba z kalkulatora BMI nie potrafi dobrze rozróżnić tych dwóch sytuacji.
Nowa definicja otyłości 2026. Dlaczego samo BMI już nie wystarcza?
BMI obliczamy, dzieląc masę ciała w kilogramach przez wzrost w metrach podniesiony do kwadratu. U dorosłych wartość 30 kg/m² lub wyższa tradycyjnie oznacza otyłość. Taki wynik mówi jednak niewiele o tym, jak nadmiar tkanki tłuszczowej wpływa na konkretny organizm. Nie pokazuje bezpośrednio jej ilości, rozmieszczenia ani tego, czy doprowadziła już do zaburzenia funkcjonowania narządów.
Właśnie dlatego Komisja ds. Otyłości Klinicznej, której stanowisko opublikowano w 2025 r. w „The Lancet Diabetes & Endocrinology”, zaproponowała zmianę sposobu diagnozowania. W pracach uczestniczyło 58 ekspertów z różnych krajów i specjalności. Według komisji BMI powinno służyć przede wszystkim do badań populacyjnych i jako narzędzie przesiewowe. Przy ocenie konkretnego pacjenta lekarz powinien potwierdzić nadmierną ilość tkanki tłuszczowej oraz sprawdzić jej wpływ na zdrowie.
Otyłość kliniczna i przedkliniczna – czym się różnią?
Nowy podział odpowiada na pytanie, które dla pacjenta jest ważniejsze niż sama liczba na wadze: czy nadmiar tkanki tłuszczowej powoduje już chorobę?
- Otyłość kliniczna występuje wtedy, gdy nadmiar tkanki tłuszczowej prowadzi do zaburzenia funkcjonowania tkanek lub narządów albo wyraźnie ogranicza wykonywanie codziennych czynności.
- Otyłość przedkliniczna oznacza natomiast nadmierną ilość tkanki tłuszczowej przy zachowanym funkcjonowaniu narządów. Taka osoba nadal ma zwiększone ryzyko rozwoju problemów zdrowotnych w przyszłości, jednak nie występują jeszcze kryteria pozwalające mówić o otyłości klinicznej.
Różnicę dobrze pokazuje prosty przykład. Dwie osoby mają BMI 35. U jednej badania nie wykazują zaburzeń funkcjonowania organizmu związanych z otyłością. U drugiej nadmiar tkanki tłuszczowej wiąże się już z konkretnymi problemami zdrowotnymi lub ograniczeniami ruchowymi. Według nowego modelu mogą znaleźć się w dwóch różnych grupach.
Jak sprawdzić, czy mam otyłość? Nowe kryteria diagnozy
Sam kalkulator BMI nie wystarcza. Komisja zaleca, aby nadmierną ilość tkanki tłuszczowej potwierdzać bezpośrednim pomiarem albo uzupełnić BMI dodatkowym parametrem antropometrycznym. Lekarz może uwzględnić m.in.:
- obwód talii,
- stosunek obwodu talii do bioder,
- stosunek obwodu talii do wzrostu,
- bezpośredni pomiar ilości tkanki tłuszczowej, jeśli jest dostępny.
Ważne
Przy BMI powyżej 40 kg/m² komisja dopuszcza przyjęcie, że nadmierna ilość tkanki tłuszczowej występuje bez potrzeby dodatkowego potwierdzania jej pomiarem antropometrycznym.
Następny etap polega na ocenie, czy otyłość wpływa już na funkcjonowanie organizmu. Pod uwagę wchodzą objawy, wyniki badań oraz zdolność do wykonywania codziennych czynności. Sama obecność nadciśnienia, bólu kolana czy duszności nie przesądza automatycznie o otyłości klinicznej. Lekarz musi ocenić, czy zaburzenie funkcjonowania wiąże się z nadmierną ilością tkanki tłuszczowej.
Otyłość kliniczna – jakie są kryteria i objawy?
Nowa klasyfikacja obejmuje wiele układów organizmu. W badaniu dotyczącym pacjentów bariatrycznych analizowano 18 obszarów dysfunkcji związanych z nadmiarem tkanki tłuszczowej. W dokumentacji pacjentów oceniano m.in.:
- zaburzenia metaboliczne i nadciśnienie,
- problemy mięśniowo-szkieletowe oraz ograniczenia poruszania się,
- bezdech senny wymagający leczenia,
- zaburzenia funkcji nerek, serca lub wątroby spełniające przyjęte kryteria,
- istotne ograniczenia codziennego funkcjonowania.
Nowa definicja przesuwa więc punkt ciężkości z pytania „ile ważysz?” na pytanie „co nadmiar tkanki tłuszczowej robi z twoim organizmem?”.
Nowe kryteria otyłości w badaniu 2316 pacjentów. BMI nie pokazało różnicy
Najświeższych argumentów za takim podejściem dostarcza badanie opublikowane 11 sierpnia 2026 r. w „JAMA Network Open”. Naukowcy przeanalizowali dane 2316 dorosłych, którzy przeszli pierwszą operację bariatryczną w czterech specjalistycznych ośrodkach w Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii i Brazylii. Do grupy otyłości klinicznej zakwalifikowano 1709 osób, czyli 73,8 proc. badanych. Pozostałych 607 pacjentów, czyli 26,2 proc., miało otyłość przedkliniczną.
Najbardziej interesujący wynik dotyczył BMI. W obu grupach było ono podobne. Także podział pacjentów według BMI poniżej 40, od 40 do 49 oraz co najmniej 50 nie ujawnił wyraźnych różnic między otyłością kliniczną i przedkliniczną. Różnice pojawiły się przy ocenie zdrowia.
Pacjenci z otyłością kliniczną byli przeciętnie starsi, mieli większe obciążenie chorobami oraz wyższe szacowane ryzyko sercowo-naczyniowe. W ośrodku francuskim mediana 10-letniego ryzyka choroby wieńcowej wynosiła 8 proc. w grupie otyłości klinicznej i 2 proc. w grupie przedklinicznej. Poważne powikłania w ciągu 30 dni po operacji wystąpiły tam odpowiednio u 4 proc. i 1,1 proc. pacjentów. Badacze zastrzegają jednak, że analizowali szczególną grupę pacjentów kwalifikowanych do chirurgii bariatrycznej. Odsetka 73,8 proc. nie można więc przenosić na wszystkich ludzi z otyłością.
BMI 30, 35 lub 40 – czy oznacza otyłość kliniczną?
Nie można tego stwierdzić wyłącznie na podstawie BMI. Osoba z BMI 31 może mieć potwierdzoną nadmierną ilość tkanki tłuszczowej, ale nie wykazywać jeszcze zaburzeń funkcjonowania organizmu spełniających kryteria otyłości klinicznej. Inny pacjent z podobnym BMI może już takie zaburzenia mieć.
Dlatego po nowemu diagnostyka przebiega w dwóch etapach: najpierw trzeba ustalić czy występuje nadmierna ilość tkanki tłuszczowej, a następnie czy powoduje ona już chorobowe następstwa. To również wyjaśnia, dlaczego BMI poniżej 30 nie zawsze zamyka diagnostykę. Jeśli inne wiarygodne pomiary wskazują na nadmierną ilość tkanki tłuszczowej, lekarz może analizować sytuację szerzej niż na podstawie samego progu BMI.
Czy nowa definicja otyłości obowiązuje w Polsce?
Nowe kryteria nie zastąpiły dotychczasowej klasyfikacji BMI. Mówimy o międzynarodowym modelu diagnostycznym zaproponowanym przez Komisję „The Lancet Diabetes & Endocrinology”. Komisja wskazuje, że jej rekomendacje poparło ponad 75 organizacji na świecie. WHO nadal klasyfikuje u dorosłych BMI od 30 kg/m² jako otyłość, jednocześnie podkreślając ograniczenia tego wskaźnika przy ocenie konkretnej osoby.
Otyłość w Polsce – ilu Polaków ma otyłość i nadwagę?
Według raportu NIZP PZH-PIB „Sytuacja zdrowotna ludności Polski i jej uwarunkowania 2025” BMI co najmniej 30 miało 15 proc. dorosłych mężczyzn i 13 proc. kobiet. Jeszcze większa grupa ma BMI co najmniej 25. Dotyczyło to 64 proc. mężczyzn i 48 proc. kobiet w wieku 20 lat lub więcej. Nowy sposób patrzenia na otyłość może więc mieć znaczenie dla milionów osób, bo pozwala odróżnić samo zwiększone ryzyko od sytuacji, w której nadmierna ilość tkanki tłuszczowej powoduje już uchwytne problemy zdrowotne.
Źródła
- Francesco Rubino i wsp., „Definition and diagnostic criteria of clinical obesity”, „The Lancet Diabetes & Endocrinology”, 2025, vol. 13, s. 221–262.
- Simone Cremona i wsp., „New Obesity Definition and Clinical Obesity Prevalence for Global Metabolic Bariatric Surgery”, „JAMA Network Open”, 11 sierpnia 2026 r., 9(8).
- World Health Organization – Obesity and overweight.
- NIZP PZH-PIB – „Sytuacja zdrowotna ludności Polski i jej uwarunkowania 2025”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu