Do sądu trafił we wtorek wniosek o ogłoszenie upadłości Szpitala Miejskiego w Miastku. Zadłużenie placówki przekracza 40 mln zł. Burmistrz Jerzy Wójtowicz ocenił, że choć decyzja jest bardzo trudna, w obecnej sytuacji okazała się konieczna.
Informację o złożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości szpitala miejskiego burmistrz Miastka przekazał we wpisie na swoim i gminnym profilu na Facebooku.
„W dniu dzisiejszym został złożony wniosek o ogłoszenie upadłości Szpitala Miejskiego w Miastku. To bardzo trudna, ale niezbędna decyzja, która musiała być podjęta” – napisał we wtorek Wójtowicz.
Podkreślił, że „upadłość spółki nie oznacza końca zapewnienia opieki medycznej mieszkańcom. Wręcz przeciwnie — jest to krok niechciany, trudny, ale w obecnej sytuacji niezbędny, aby możliwe było dalsze realizowanie świadczeń medycznych bez zakłóceń i bez dalszego obciążania finansowego Gminy Miastko”.
W ocenie Wójtowicza „tylko takie rozwiązanie daje możliwość uporządkowania sytuacji i stworzenia warunków do zachowania ciągłości udzielania świadczeń mieszkańcom”.
Szpital w Miastku stracił kontrakty z NFZ. Pacjenci trafiają do innych placówek
6 sierpnia rzeczniczka pomorskiego Narodowego Funduszu Zdrowia Monika Kierat poinformowała o wygaśnięciu umowy ze szpitalem na świadczenia szpitalne, specjalistyczne i rehabilitacyjne. Kontrakty w ramach Systemu Podstawowego Szpitalnego Zabezpieczenia oraz fizjoterapii ambulatoryjnej wygasły 1 sierpnia br., a umowa na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną (AOS) – 4 sierpnia.
Zarząd szpitala wcześniej pisemnie poinformował NFZ o braku kadry medycznej.
Pacjenci wymagający opieki szpitalnej są kierowani do placówek w Bytowie (odległość od Miastka wynosi ok. 43 km), Kościerzynie (ok. 79 km), Chojnicach (ok. 67 km), Słupsku (ok. 58 km) i Człuchowie (ok. 54 km). Leczeni dotychczas w miasteckim szpitalu mogą tam odbierać swoją dokumentację medyczną.
W Miastku nadal funkcjonuje ratownictwo medyczne, stacjonują dwa zespoły ratunkowe.
Pielęgniarkom i pielęgniarzom z miasteckiego szpitala pracę zaoferował Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Słupsku. Spotkanie informacyjne odbyło się w miasteckiej filii Powiatowego Urzędu Pracy w Bytowie 13 sierpnia.
Wsparcie pracownikom szpitala i ich rodzinom w związku z niepewnością dotyczącą dalszego zatrudnienia proponuje również Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Bytowie wspólnie z gminą Miastko. We wtorek, 18 sierpnia w siedzibie szpitala zainteresowani mogli porozmawiać z prawnikiem o prawach pracowniczych, od pracownika socjalnego uzyskać informacje o dostępnych formach pomocy i przysługujących świadczeniach. Na miejscu był także psycholog.
Kryzys finansowy i brak lekarzy. Kolejne oddziały szpitala zawieszone
Do sukcesywnego wygaszania oddziałów w szpitalu, którego właścicielem jest miastecka gmina, doprowadził kryzys finansowy i w konsekwencji brak obsady lekarskiej. Szpital informował, że 1 lipca wstrzymano pracę oddziału chorób wewnętrznych, od 17 lipca zawieszono działalność chirurgii oraz intensywnej terapii, a od 1 sierpnia do odwołania nie pracują blok operacyjny oraz kluczowe pracownie diagnostyczne, w tym RTG i tomografii komputerowej.
Pod koniec lipca NFZ nałożył na placówkę 13,2 mln zł kary za nieprawidłowości przy rozliczaniu zabiegów neurochirurgicznych wykonywanych przez zewnętrznego podwykonawcę. Kontrola wykazała, że lekarze wykazywali wykonanie nawet 77 zabiegów w ciągu doby, a dzienne rachunki wystawiane przez zewnętrzną spółkę sięgały 300 tys. zł.
Media, opisując ten proceder, wskazywały, że z powodu braku oddziału neurochirurgicznego w Miastku, przed trzema laty placówka podpisała umowę na świadczenie usług z zewnętrzną spółką. Neurochirurdzy z tego podmiotu wykonywali zabiegi termolezji, czyli niszczenia nerwów bólowych w kręgosłupie.
Według ustaleń kontroli, pacjenci przechodzili szybki, kilkuminutowy zabieg w znieczuleniu miejscowym, po którym opuszczali szpital, co NFZ wycenia na około 1,5 tys. zł. Tymczasem w dokumentacji medycznej wpisywano skomplikowane operacje neurochirurgiczne, wymagające pełnej hospitalizacji, przygotowania sali operacyjnej i całonocnej opieki, za co NFZ płaci ponad 6,5 tys. zł. Nieprawidłowości mogą dotyczyć nawet 2,5 tys. zabiegów.
13,2 mln zł kary dla szpitala w Miastku. Sprawą zajmuje się CBA i prokuratura
Dochodzenie pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Słupsku w kierunku oszustwa i poświadczenia nieprawdy w dokumentacji prowadzone jest od kwietnia przez delegaturę CBA w Bydgoszczy. Na tym etapie postępowania nikomu nie przedstawiono zarzutów.(PAP)
ing/ agz/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu