Rząd wbrew ZUS za szybkim oskładkowaniem zleceń

Pieniądze, podatki
Przedsiębiorcy obawiają się, że nieustępliwość rządu może ich drogo kosztować.ShutterStock
29 sierpnia 2014

Sześć miesięcy to dla nas najkrótszy bezpieczny okres przejściowy na wejście w życie nowych przepisów – przekonywała wczoraj na posiedzeniu podkomisji stałej do spraw rynku pracy Elżbieta Łozińska, wicedyrektor departamentu legislacyjno-prawnego ZUS.


W ten sposób odniosła się do sugestii Ministerstwa Finansów, że nowelizacja ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1442 ze zm.) powinna zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2015 r.

Trudno się dziwić opinii resortu. Rozszerzenie obowiązku składkowego na zbieg umów-zleceń (do wysokości minimalnego wynagrodzenia) oraz włączenie do systemu ZUS przychodów członków rad nadzorczych ma zasilić budżet państwa w przyszłym roku kwotą 650 mln zł. Jednak zbytni pośpiech nie jest wskazany. Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie orzekał, że każda ustawa musi zapewnić jej adresatom określony czas na przystosowanie się do zmian.

A tu jest on niezbędny dla obu stron umowy i samego ZUS. Ci pierwsi potrzebują go, aby dokończyć zlecenia na starych zasadach i uwzględnić koszt wyższej składki w nowych umowach. Organ rentowy musi z kolei dostosować system informatyczny do zmienionych przepisów, a to wymaga rozpisania przetargu. Dodatkowo – jak wskazała Elżbieta Łozińska – sprawę może utrudnić konieczność dokonania w tym samym czasie zmian w sposobie waloryzacji emerytur.

Przedsiębiorcy obawiają się, że nieustępliwość rządu może ich drogo kosztować.

– Wiele osób straci pracę, wiele firm zbankrutuje lub zrezygnuje z realizacji kontraktów – alarmuje Konfederacja Lewiatan.

Jej eksperci podkreślają, że resort pracy nie przygotował prognozy wpływu nowych regulacji na rynek pracy. Wyręczyli go w tym prawnicy.

Doktor Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego, napisał w opinii przygotowanej dla Lewiatana, że niezachowanie koniecznego okresu dostosowawczego spowoduje zmniejszenie zatrudnienia lub obniżenie wynagrodzeń. Będzie więc równoznaczne z istotnym ograniczeniem konstytucyjnie chronionej wolności działalności gospodarczej. Jego zdaniem nowe unormowania tak dalece różnią się od dotychczasowych, że przemawiają za wprowadzeniem wydłużonego – co najmniej rocznego – vacatio legis. Te same argumenty przywołuje adwokat Roman Giertych, wskazując także na niekonstytucyjność projektu.

Etap legislacyjny

Projekt po I czytaniu

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.