Niezapłacone składki do ZUS: Winny czy nie i tak spłaci całe zadłużenie

Podatki, pieniądze
Do pilnowania limitu zobowiązany jest płatnik składek, jeśli pracownik zatrudniony jest tylko w jednym miejscu pracy. ShutterStock
9 września 2014

Pracownik zatrudniony w kilku firmach powinien dobrze się zastanowić, zanim poinformuje szefów, że nie muszą płacić za niego niektórych składek do ZUS. Pośpiech może go drogo kosztować.

Roczna podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe w danym roku kalendarzowym nie może być wyższa od kwoty odpowiadającej 30-krotności przeciętnego prognozowanego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej na ten rok. W 2014 r. wynosi ona 112380 zł. Po osiągnięciu przez ubezpieczonego przychodu w tej wysokości składki na wymienione ubezpieczenia oraz Fundusz Emerytur Pomostowych nie powinny być obliczane i opłacane. W dalszym ciągu płatnik musi natomiast naliczać i odprowadzać składki na ubezpieczenia: chorobowe, wypadkowe, zdrowotne oraz Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Do nich ograniczenie podstawy nie ma zastosowania.

Pozostało 84% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png