Narzekamy na nepotyzm w administracji i samorządach. Ale już w firmach prywatnych traktujemy to jako normalność. Dlatego kwitnie i kwitł będzie.
Wykształcone rodzeństwo, sprawni profesjonaliści przed czterdziestką, obydwoje mieszkają w dużym mieście. On w ostatnim czasie zmienił pracę. Znalazł ją w korporacji przez swoich znajomych. Na początku w nowej firmie trochę udawali, że się nie znają tak dobrze, musiał pamiętać, by nie mówić do nich przezwiskami, tylko po imieniu. Ale teraz z punktu widzenia firmy jest na pewno bardzo wartościowym, sumiennym pracownikiem. Ona pracuje w jednej z rządowych agencji, rozgląda się za pracą w innej tego typu instytucji. Była na kilku rozmowach, ale potem zawsze plotką korytarzową dowiadywała się, że te konkursy i tak były ustawione. Ustawione, czyli na to miejsce był ktoś z góry zaplanowany. Mimo to próbuje. Pewnie dlatego, że taka praca to duża stabilizacja i stosunkowo dobra pensja. W pewnym sensie system, który zapewnił jemu nową pracę, ją pozbawia na nią szans. W jego przypadku jest to firma prywatna, w jej – instytucja publiczna.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.