Fundusz Kościelny może zniknąć. Rząd wskazuje poważny problem

podatek kościelny
Rząd wciąż analizuje przyszłość Funduszu Kościelnego, na który w 2026 r. przeznaczono 272,56 mln zł. Jednym z rozważanych wariantów jest możliwość przekazywania 2 proc. należnego PIT wybranemu Kościołowi lub związkowi wyznaniowemu.GazetaPrawna.pl / Gazeta Prawna/Zdjęcie poglądowe przygotowane przy pomocy sztucznej inteligencji
dzisiaj, 08:36

Rząd wciąż analizuje przyszłość Funduszu Kościelnego, na który w 2026 r. przeznaczono 272,56 mln zł. Jednym z rozważanych wariantów jest możliwość przekazywania 2 proc. należnego PIT wybranemu Kościołowi lub związkowi wyznaniowemu. Z rządowych analiz wynika jednak, że takie rozwiązanie mogłoby okazać się dla budżetu znacznie droższe od obecnego systemu.

Spór o przyszłość Funduszu Kościelnego wszedł w kolejny etap. Sejmowa Komisja do Spraw Petycji zwróciła się 13 maja 2026 r. do prezesa Rady Ministrów o kompleksową ocenę pomysłu, zgodnie z którym podatnicy mogliby przeznaczać 2 proc. należnego podatku dochodowego na wybrany Kościół lub związek wyznaniowy. Komisja oczekiwała również informacji o efektach pracy Międzyresortowego Zespołu do spraw Funduszu Kościelnego, powołanego przez premiera Donalda Tuska w styczniu 2024 r.

Odpowiedź rządu nie przesądza o wprowadzeniu nowego mechanizmu. Wynika z niej natomiast, że wariant 2-procentowego odpisu może być zdecydowanie kosztowniejszy od obecnego Funduszu Kościelnego. W stanowisku podpisanym 15 lipca 2026 r. przez sekretarza stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Pawła Bejdę wskazano, że takie rozwiązanie z dużym prawdopodobieństwem oznaczałoby większe obciążenie budżetu państwa niż obecne wydatki związane z Funduszem.

Nie oznacza to zatem, że decyzja o zastąpieniu Funduszu Kościelnego 2-procentowym odpisem już zapadła. Jest to jeden z analizowanych wariantów, a zasadniczym problemem pozostają jego konsekwencje finansowe.

Odpis 2 proc. PIT może kosztować budżet kilka razy więcej

Skala potencjalnych kosztów zależałaby przede wszystkim od liczby podatników korzystających z nowego rozwiązania oraz wartości należnego przez nich PIT. Przy wpływach z podatku dochodowego od osób fizycznych liczonych w setkach miliardów złotych nawet stosunkowo niewielki odsetek osób przekazujących część podatku Kościołom oznaczałby kwoty znacznie wyższe od obecnych wydatków Funduszu.

Według kalkulacji przywoływanych przy okazji rządowej analizy, gdyby z odpisu w wysokości 2 proc. skorzystała połowa podatników, uszczuplenie dochodów państwa mogłoby wynieść około 2 mld zł. Przy zainteresowaniu na poziomie 25 proc. podatników mowa byłaby o około 1 mld zł. To odpowiednio ponad siedem oraz blisko cztery razy więcej niż 272,56 mln zł przewidziane w 2026 r. na Fundusz Kościelny.

Prof. Maksymilian Stanulewicz z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu ocenia, że w zależności od konstrukcji systemu i zainteresowania podatników jego koszt mógłby sięgnąć od około 1 mld do nawet 3 mld zł. Ostateczna wartość zależałaby jednak od szczegółowych zasad, których obecnie nie ma.

Fundusz Kościelny w 2026 r. z budżetem 272,56 mln zł

Fundusz Kościelny pozostaje w 2026 r. elementem budżetu państwa. Na jego funkcjonowanie przewidziano 272,56 mln zł. Jest to wyodrębniona pozycja części budżetowej dotyczącej wyznań religijnych oraz mniejszości narodowych i etnicznych, którą dysponuje minister właściwy do spraw wyznań religijnych, obecnie minister spraw wewnętrznych i administracji.

Fundusz powstał na mocy ustawy z 20 marca 1950 r. jako mechanizm związany z przejęciem przez państwo nieruchomości ziemskich należących do Kościołów i innych związków wyznaniowych. Obecnie korzystają z niego jednak wszystkie związki wyznaniowe posiadające uregulowany status prawny w Polsce, a więc również te, które w 1950 r. nie prowadziły działalności w kraju i nie utraciły wówczas nieruchomości.

Środki Funduszu mogą być przeznaczane m.in. na składki ubezpieczeniowe duchownych, działalność charytatywno-opiekuńczą oraz konserwację i remonty zabytkowych obiektów sakralnych. MSWiA wskazuje, że w 2026 r. maksymalna standardowa kwota pojedynczej dotacji wynosi 200 tys. zł, choć w szczególnie uzasadnionych przypadkach minister może przyznać więcej.

Składki duchownych pochłaniają większość pieniędzy Funduszu Kościelnego

Największą pozycją w wydatkach Funduszu pozostają składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne osób duchownych. Według danych przywołanych w odpowiedzi rządu stanowią one obecnie około 95 proc. jego wydatków.

Szczegółowych informacji dostarcza kontrola Najwyższej Izby Kontroli obejmująca lata 2021–2023. W tym okresie MSWiA wydało z Funduszu Kościelnego łącznie 618,4336 mln zł. Na składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne duchownych przeznaczono 585,265 mln zł. Kolejne 31,728 mln zł trafiło na konserwację i remonty zabytkowych obiektów sakralnych i kościelnych, a około 1,439 mln zł na działalność charytatywno-opiekuńczą.

Wydatki Funduszu rosły w czasie objętym kontrolą. W 2021 r. wyniosły 193,664 mln zł, natomiast w 2023 r. już 224,646 mln zł. NIK potwierdziła jednocześnie, że środki były przeznaczane na cele przewidziane w obowiązujących regulacjach. Izba zwróciła jednak uwagę m.in. na ograniczone możliwości MSWiA w zakresie nadzoru nad prawidłowością zgłaszania duchownych poszczególnych Kościołów i związków wyznaniowych do systemu ubezpieczeń.

Likwidacja Funduszu Kościelnego bez uzgodnionego następcy

Premier Donald Tusk powołał Międzyresortowy Zespół do spraw Funduszu Kościelnego 11 stycznia 2024 r. Jego zadaniem było przygotowanie koncepcji zmian w funkcjonowaniu Funduszu oraz nowych zasad finansowania składek i świadczeń z ubezpieczenia społecznego i zdrowotnego duchownych. Mimo upływu ponad dwóch i pół roku nie przyjęto jednak rozwiązania, które mogłoby zastąpić obecny model.

Z informacji przedstawionych przez rząd wynika, że analizowano różne warianty, jednak dotychczas nie wypracowano mechanizmu, który uzyskałby niezbędną akceptację także z punktu widzenia finansów publicznych. We wrześniu 2025 r. premier powołał przedstawicieli resortów do prac w Rządowej Komisji Konkordatowej, co miało stworzyć warunki do formalnych negocjacji z Kościelną Komisją Konkordatową.

Sprawa ma bowiem nie tylko wymiar podatkowy. Zmiana systemu finansowania Kościoła katolickiego musi uwzględniać regulacje dotyczące stosunków państwo–Kościół oraz procedurę dialogu ze stroną kościelną. Jednocześnie ewentualne rozwiązania powinny obejmować również inne legalnie działające w Polsce Kościoły i związki wyznaniowe korzystające dziś z Funduszu.

Kościół i rząd bez ostatecznego porozumienia w sprawie Funduszu Kościelnego

Dialog między rządem i przedstawicielami Kościoła jest kontynuowany. W marcu 2026 r. wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński spotkali się z biskupami podczas 404. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski. Oficjalny komunikat po spotkaniu wskazywał na wolę dalszego dialogu państwa i Kościoła, choć nie przedstawiono w nim uzgodnionego modelu zastępującego Fundusz Kościelny.

Strona kościelna od lat podnosi również argument, że Fundusz Kościelny został utworzony jako element rekompensaty za nieruchomości przejęte przez państwo w 1950 r. To powoduje, że likwidacja mechanizmu nie jest traktowana wyłącznie jako techniczna zmiana sposobu finansowania składek duchownych.

Kluczową przeszkodą pozostaje obecnie odpowiedź na pytanie, czym zastąpić Fundusz. Mechanizm oparty na decyzjach podatników oznaczałby bezpośredniejsze powiązanie wysokości finansowania ze społecznym poparciem dla poszczególnych Kościołów i związków wyznaniowych. Przy odpisie wynoszącym aż 2 proc. PIT jego skutki dla budżetu mogłyby być jednak wielokrotnie większe od kosztu obecnego systemu. To właśnie ten problem sprawia, że mimo deklarowanej od lat woli reformy Fundusz Kościelny nadal funkcjonuje.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.