Program „Ceny Paliwa Niżej” ponownie znalazł się na rządowym stole. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański poinformował 11 sierpnia, że analiza dotycząca ewentualnego ponownego obniżenia VAT na paliwa nadal trwa, a decyzja powinna zapaść w ciągu kilku dni. Minister zaznaczył jednocześnie, że sytuacja na rynku ropy zaczęła się stabilizować, choć ceny widoczne na polskich stacjach wciąż pozostają wysokie.
Obecnie, jak wynika z wypowiedzi Domańskiego, spośród rozwiązań podatkowych możliwe do stosunkowo szybkiego wprowadzenia pozostaje przede wszystkim czasowe obniżenie VAT. Rząd wcześniej sygnalizował, że mechanizm mógłby obowiązywać podczas ostatnich tygodni wakacji, czyli w okresie wzmożonych powrotów z urlopów.
Nie ma jednak jeszcze decyzji, że niższy VAT rzeczywiście zostanie wprowadzony. Rząd uzależnia interwencję od sytuacji na światowym rynku ropy, dostępności paliwa – zwłaszcza oleju napędowego – oraz kosztów, jakie kolejny program osłonowy oznaczałby dla budżetu.
Poprzedni program CPN kosztował około 4,7 mld zł
Pierwsza tegoroczna interwencja była odpowiedzią na gwałtowny wzrost cen ropy związany z sytuacją na Bliskim Wschodzie. Podstawowa stawka VAT na benzynę i olej napędowy została wówczas zmniejszona z 23 do 8 proc. Rząd czasowo obniżył również akcyzę do minimalnych poziomów dopuszczonych przez prawo Unii Europejskiej i wprowadził maksymalne ceny detaliczne paliw.
Program wygaszono z końcem czerwca. Według Ministerstwa Energii jego łączny koszt dla finansów państwa wyniósł około 4,7 mld zł. Jeszcze 30 czerwca maksymalna cena benzyny Pb95 wynosiła 6 zł za litr, benzyny Pb98 – 6,68 zł, a oleju napędowego – 6,19 zł.
Rząd zakładał, że dużą część kosztów programu uda się odzyskać dzięki podatkowi od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych. Planowane wpływy wynosiły około 4 mld zł – 3,8 mld zł miało trafić do budżetu jeszcze w 2026 r., a pozostałe 200 mln zł w 2027 r.
Podatek od nadzwyczajnych zysków zatrzymał się przed Trybunałem Konstytucyjnym
Pierwsza ustawa przewidywała 60-procentową stawkę podatku od nadzwyczajnych zysków. Nie oznaczało to jednak opodatkowania 60 proc. całego zysku przedsiębiorstwa. Danina miała być naliczana od nadwyżki ponad poziom wynikający z marży referencyjnej.
Punktem odniesienia miała być historyczna marża przedsiębiorstwa, powiększona o 20 proc. Podatek miał objąć przede wszystkim podmioty wytwarzające paliwa ciekłe i prowadzące obrót paliwami z zagranicą.
Ustawa z 3 lipca 2026 r. nie weszła jednak w życie. 24 lipca prezydent Karol Nawrocki skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Wniosek prezydenta dotyczy m.in. zgodności nowych regulacji z konstytucyjną zasadą niedziałania prawa wstecz. Ustawa miała bowiem obejmować nadzwyczajne zyski osiągane już od 1 marca 2026 r., mimo że została przyjęta kilka miesięcy później.
Do czasu rozstrzygnięcia Trybunału ustawa nie może zostać podpisana i wejść w życie.
Nowy podatek może objąć także producentów gazu i importerów LNG
Rząd nie rezygnuje jednak z dodatkowego opodatkowania sektora energetycznego. Według „Rzeczpospolitej” analizowane są obecnie co najmniej dwa warianty nowej daniny. Pierwszy ponownie koncentrowałby się na producentach i importerach paliw ciekłych. Drugi rozszerzałby krąg podatników o firmy działające na rynku gazu.
To zmiana o dużym znaczeniu dla budżetu. Przy ograniczeniu podatku do sektora paliwowego wpływy byłyby zbliżone do wcześniej zakładanych około 4 mld zł. W szerokim wariancie, obejmującym również sektor gazowy, „Rzeczpospolita” wskazuje na możliwość uzyskania około 7–10 mld zł.
Największe obciążenie prawdopodobnie przypadłoby Orlenowi, który jest największym graczem zarówno na krajowym rynku paliw, jak i gazu. Dla rządu rozszerzenie podatku oznaczałoby stworzenie znacznie większego źródła dochodów, które mogłoby być wykorzystywane przy kolejnych interwencjach na rynku energii.
Stawka 60 proc. tylko od nadwyżki
Jeżeli rząd zachowa konstrukcję z wcześniejszego projektu, kluczowe będzie ustalenie poziomu, od którego wynik przedsiębiorstwa będzie uznawany za nadzwyczajny. W poprzedniej ustawie marża referencyjna była oparta na historycznych wynikach przedsiębiorstwa i powiększana o 20 proc. Dopiero nadwyżka ponad tak wyliczony poziom miała podlegać stawce wynoszącej 60 proc.
Rozszerzenie tego mechanizmu na rynek gazu wymagałoby stworzenia osobnej podstawy odniesienia uwzględniającej specyfikę handlu i produkcji tego surowca.
Na tym etapie nie ma jeszcze projektu nowej ustawy ani ostatecznej decyzji dotyczącej jej zakresu. Pewne jest natomiast, że rząd ponownie analizuje sposób opodatkowania ponadstandardowych wyników sektora paliwowo-energetycznego.
Rolnicy składają teraz wnioski o zwrot akcyzy za paliwo
Kwestia cen oleju napędowego ma w sierpniu szczególne znaczenie dla rolnictwa. Trwają żniwa, a paliwo jest jednym z podstawowych kosztów pracy kombajnów, ciągników oraz transportu płodów rolnych.
Od 3 do 31 sierpnia 2026 r. rolnicy mogą składać drugi w tym roku wniosek o zwrot podatku akcyzowego zawartego w cenie oleju napędowego. Do wniosku należy dołączyć faktury dokumentujące zakup paliwa od 1 lutego do 31 lipca 2026 r. Obowiązująca w tym roku stawka zwrotu wynosi 1,48 zł za litr. Podstawowy limit dla gruntów rolnych odpowiada kwocie 162,80 zł na hektar.
Minister rolnictwa Stefan Krajewski zapowiedział jednocześnie zwiększenie w przyszłości stawki zwrotu akcyzy do 2 zł za litr. Resort planuje również pomoc w zakupie nawozów w wysokości do 500 zł za hektar, maksymalnie dla 300 ha gospodarstwa. Są to jednak zapowiedzi, a nie obowiązujące obecnie zasady zwrotu akcyzy.
Decyzja o VAT na paliwa możliwa w ciągu kilku dni
Najbliższa decyzja, która może bezpośrednio przełożyć się na rachunki kierowców, dotyczy VAT. Andrzej Domański 11 sierpnia potwierdził, że rząd potrzebuje jeszcze kilku dni na ocenę sytuacji. Jednocześnie wskazał, że możliwości budżetowe są ograniczone m.in. przez brak około 4 mld zł planowanych wcześniej z podatku od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych.
Oznacza to, że obie sprawy są ze sobą ściśle związane. Rząd może ponownie obniżyć podatki płacone przy tankowaniu, ale jednocześnie szuka źródła pieniędzy pozwalającego zrekompensować budżetowi przynajmniej część kosztów takiej operacji. Tym razem krąg firm finansujących ten mechanizm może być znacznie szerszy niż w pierwszym projekcie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu