Partia to nie agencja zatrudnienia. Misiewicze muszą odejść

nepotyzm, praca, rodzina, firma
Wprowadzenie szerokiego zakazu nepotyzmu bardzo trudno byłoby też zapisać w ustawie. ShutterStock
14 października 2016

Nadużycia władzy nie są, niestety, domeną tylko jednej czy niektórych partii politycznych u wielu z nas podnosi się ciśnienie, gdy słyszymy, że znajomy ministra otrzymuje intratne stanowisko w spółce państwowej, a córka i mąż posłanki zasilają szeregi pracowników agencji rządowej. Nie zawsze oczywiście przypadki zatrudnienia członków rodziny i znajomych polityków zasługują na potępienie. Jednakże w przytłaczającej większości można mieć duże wątpliwości co do tego, czy stanowisko uzyskali dzięki swym kompetencjom i doświadczeniu – zwłaszcza że często ich po prostu brak. Opinia publiczna jest tu raczej jednomyślna – z nepotyzmem i kumoterstwem w instytucjach publicznych trzeba walczyć. Tylko jak?

A gdyby tak wprowadzić zakaz zatrudniania członków rodziny i znajomych posłów, senatorów czy ministrów? Pytani przez nas eksperci nie mają wątpliwości, że bardzo by się on przydał. Problem jednak w tym, jak to zrobić. Stosunkowo łatwiej jest przy tym zakazać nepotyzmu. Właściwie niemożliwe natomiast jest prawne uregulowanie zakazu zatrudniania osób z jednego kręgu towarzyskiego. Tego bowiem, kto jest czyim znajomym, po prostu nie da się zweryfikować.

Pozostało 82% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png