Niedopuszczalne są postanowienia umów o zarządzanie, które uzależniając wynagrodzenie tylko od zysku danej jednostki, prowadziłyby do konieczności pokrywania strat osobiście przez menedżera.
Zbigniew K. był zatrudniony na podstawie kontraktu menedżerskiego jako dyrektor oddziału spółki G. działającej w branży oświetleniowej. Kontrakt został zawarty w ramach prowadzonej przez niego jednoosobowej działalności gospodarczej, miał więc charakter tzw. samozatrudnienia. Za wykonywane usługi (doradztwo i zarządzanie oddziałem spółki) miał otrzymywać wynagrodzenie uzależnione od wyniku finansowego oddziału, którym kierował. Umowa przewidywała dość skomplikowany algorytm jego obliczania, co doprowadziło do sytuacji, że Zbigniew K. został zobowiązany przez spółkę do zwrotu blisko 240 tys. zł straty, jaką miał ponieść kierowany przezeń oddział w latach 2007–2010. Jak argumentowała spółka w późniejszym procesie, mimo że jej ogólny obrót wyniósł w tych latach ok. 12 mln zł, a zysk przekraczał 3 mln zł, to oddział kierowany przez K. przynosił straty. Stąd powstało zobowiązanie menedżera jako efekt powiązania wynagrodzenia z wynikiem finansowym, który okazał się ujemny.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.