Szefowie urzędów państwowych narzekają, że mają za dużo zadań, a likwidacja części stanowisk po odchodzących pracownikach sparaliżuje administrację.
Premier Mateusz Morawiecki idzie śladami Donalda Tuska. Tak samo jak on chce, aby szefowie urzędów administracji rządowej nie zwiększali zatrudnienia, a w miejsce dwóch odchodzących z pracy urzędników przyjmowany był jeden. To ma spowodować zmniejszenie zatrudnienia średnio o 3, 4 proc., a zaoszczędzone pieniądze będą przeznaczone na podwyżki dla pracujących.
Pozostało 92% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.