Armia zawodowa wraca do starych rozwiązań. Chce, aby oficerem zostawały wyłącznie osoby z tytułem magistra. Obecnie wystarczy licencjat. Resort obrony narodowej zwiększa wymagania wobec kandydatów, ale jednocześnie wprowadza kolejne przywileje, np. prawo do urlopu ojcowskiego lub możliwość pozostania w służbie mimo niezaliczenia zajęć ze sprawności fizycznej.
Takie rozwiązania przewiduje projekt założeń do nowelizacji ustawy o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych. Wczoraj przyjął je rząd.
– Celem ustawy jest usunięcie wszystkich barier i sztywnych rozwiązań, które sprawiały, że żołnierze musieli odchodzić z armii. Zniknie więc tożsamość stopnia ze stanowiskiem. Obecnie np. kierowca czołgu musi być kapralem, a po zmianach będzie nim kierowała osoba, która nie ma stopnia – wyjaśnia DGP Czesław Mroczek, sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej (MON).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.