W pierwszych trzech kwartałach tego roku z wypłatą wynagrodzeń zalegało 23,8 proc. firm skontrolowanych przez Państwową Inspekcję Pracy.
To mniej niż w najlepszym pod tym względem 2008 r., gdy 25 proc. przedsiębiorców nie wypłacało pensji. Podobnie jest z liczbą pracowników, którym firmy nie płacą pensji. W pierwszych trzech kwartałach tego roku było ich o 23 proc. mniej niż przed rokiem. Takich osób było 55,2 tys.
Zdaniem prof. Mieczysława Kabaja z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych, zjawisko to mogłoby być jeszcze mniejsze, gdyby przywrócone zostały dawne rozwiązania prawne. – Do 2002 r. przedsiębiorcy, którzy mieli przejściowe trudności finansowe, mogli korzystać z pieniędzy Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP), gdy banki odmawiały im pomocy – przypomina Kabaj. Tłumaczy, że dzięki temu w ciągu zaledwie paru lat, do 2000 r., uratowano 0,5 mln miejsc pracy i zmniejszono liczbę pracowników, którym nie wypłacano na czas pensji. Bo na ogół firmy nie płacą wynagrodzeń i innych świadczeń nie dlatego, że nie chcą. Choć zdarzają się i takie, które z premedytacją opóźniają wypłatę pensji, bo w ten sposób uzyskują nieoprocentowaną pożyczkę. Albo liczą na to, że wykorzystają pracowników i znikną z ich zarobkami.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.