Do ZUS tylko z oryginalnym dokumentem potwierdzającym wysokość zarobków

Jolanta Louchin | dyrektor Archiwum Państwowego Dokumentacji Osobowej i Płacowej w Milanówku
Jolanta Louchin | dyrektor Archiwum Państwowego Dokumentacji Osobowej i Płacowej w MilanówkuDGP
29 września 2011

Dla większości samo zatrudnienie, pobieranie wynagrodzenia jest jednoznaczne z odprowadzaniem składek emerytalnych do ZUS przez pracodawcę - mówi Jolanta Louchin, dyrektor Archiwum Państwowego Dokumentacji Osobowej i Płacowej w Milanówku.

Od 23 września osoby pracujące przed 1 stycznia 1999 r. mają prawo do przeliczania wysokości kapitału początkowego. Warunkiem jest dostarczenie do ZUS dokumentów potwierdzających wysokość zarobków z kolejnych 10 lat wybranych z całego okresu ubezpieczeniowego. Ile czasu może zająć odszukanie takich dokumentów?

Od kilku tygodni do kilku lat. Na przykład cztery lata czekały osoby z okolic Rzeszowa, których dokumentacja została przekazana prywatnej firmie prowadzącej archiwum. Tyle czasu zajęło przeprowadzenie procesu upadłości i likwidacji, zdobycie postanowienia sądowego o braku środków na dalsze przechowywanie akt, przewiezienie dokumentacji do Milanówka, a następnie odgrzybienie i uporządkowanie 2 kilometrów bieżących akt. Przez ten czas także sądy musiały odraczać rozprawy, ponieważ akta istniały, ale nie były dostępne. Co gorsza, zdecydowana większość osób nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji braku dokumentów. A przecież takie jak umowy o pracę, potwierdzenia podwyżek, awansów, a na koniec świadectwa pracy mogą być podstawą do ustalenia wysokości kapitału początkowego. Jednak wielu pracowników tych dokumentów w ogóle nie odbierało z firm.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.