Nie od dziś wiadomo, że hurtowe zmiany w prawie wprowadzane jedną ustawą mogą spowodować wiele kłopotów osobom, których dotyczą. Tak stało się w przypadku tzw. ustawy deregulacyjnej. Miała ona ułatwić pracodawcom sprawdzanie, czy ich pracownicy nie są pod wpływem alkoholu. A w praktyce doprowadziła do tego, że dziś nie wiadomo, na jakich zasadach ma być sprawdzana trzeźwość osób zatrudnionych w firmach.
Brak refleksji nad zmianami w prawie pracy stał się ostatnio standardem. Co druga nowelizacja dotycząca tych zagadnień to bubel prawny, który powoduje więcej problemów niż korzyści dla firm. Po niejasnych przepisach dotyczących szkoleń pracowników i zmianach w rozliczaniu czasu pracy, które nie do końca uczciwym firmom umożliwiają ograniczenie dni wolnych od pracy, w życie weszły nowe zasady badania trzeźwości pracowników. Cel był słuszny – na żądanie pracodawcy policja miała sprawdzać, czy dany pracownik jest pijany. Do tej pory firmy nie miały takiego prawa, choć są odpowiedzialne za zapewnienie bezpiecznych warunków pracy.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)