Kiedy szef ma prawo nie puścić na urlop wypoczynkowy

27 czerwca 2011

Nawet dużo wcześniej uzgodniony z pracodawcą termin urlopu może zostać przesunięty. Jeśli takie będą potrzeby firmy, pracownik będzie musiał przełożyć wypoczynek, choćby wiązało się to dla niego z koniecznością rezygnacji z opłaconego już wyjazdu

Firmy planują urlopy swoich pracowników zwykle na początku roku kalendarzowego. Wszystko po to, aby zarówno pracodawcy, jak i pracownicy mogli się do nich przygotować. Pracodawcy, którzy zgodnie z kodeksem pracy nie muszą tworzyć planów urlopów, też zazwyczaj wcześniej ustalają terminy wypoczynku swoich pracowników. Robią to w porozumieniu z tymi pracownikami.

Warunki przesunięcia

Bez względu jednak na sposób uzgadniania terminów urlopów, poczynione ustalenia nie mają charakteru absolutnego. Kodeks pracy przewiduje bowiem sytuacje, które pozwalają na przesunięcie terminu urlopu. Może to nastąpić zarówno z inicjatywy pracownika, jak i pracodawcy (art. 164). Nie oznacza to jednak, że wola obu stron ma tu takie samo znaczenie. Pracownik, jeśli ma ku temu ważne powody, może wprawdzie złożyć wniosek o przesunięcie urlopu, ale zgodę na to wyrazić musi jeszcze pracodawca. Jeśli to pracodawca postanowi nie puścić pracownika na urlop, ten musi się temu podporządkować. Niezależnie zatem od tego, która ze stron jest zainteresowana przesunięciem terminu urlopu, decyzję w tej sprawie podejmuje zawsze pracodawca.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.