UE do Polski: po pierwsze reforma emerytur

Olli Rehn, europejski komisarz ds. walutowych, i minister finansów Jacek Rostowski
Olli Rehn, europejski komisarz ds. walutowych, i minister finansów Jacek RostowskiDGP
24 czerwca 2011

Ogarnięta grecką gorączką Bruksela przyjęła polski plan redukcji deficytu sektora finansów publicznych poniżej 3 proc. w 2012 r. Takie stwierdzenia są w konkluzjach unijnego szczytu, do których dotarł „DGP”. Komisja Europejska nie ma wątpliwości: zreformowanie systemu emerytalnego jest konieczne.

Ogarnięta grecką gorączką Bruksela przyjęła polski plan redukcji deficytu sektora finansów publicznych poniżej 3 proc. w 2012 r. Takie stwierdzenia są w konkluzjach unijnego szczytu, do których dotarł „DGP”. Komisja Europejska uznała scenariusz makroekonomiczny przedstawiony przez rząd za wiarygodny, choć nie wyklucza, że może być „nieco” zbyt optymistyczny. Zdaniem ministra Jacka Rostowskiego nasz deficyt w przyszłym roku wyniesie 2,9 proc. PKB, według KE – 3,6 proc. Dla komisji nie ma to jednak dziś większego znaczenia, bo nawet jeśli sytuację finansów publicznych będziemy uzdrawiać wolniej, to przy Grecji jesteśmy prymusem.

Minister finansów może jednak ogłosić sukces, bo z dokumentu zniknęło jedno sformułowanie, które było we wstępnym projekcie konkluzji przygotowanym przez komisję. Chodziło o to, że polski rząd ma wdrożyć dodatkowe działania, by cel 3-proc. deficytu sektora finansów publicznych osiągnąć w przyszłym roku. Teraz zostało ono uzupełnione zwrotem „jeśli będzie to konieczne”. A to jest zbieżne z tym, co resort finansów sam wysłał do Brukseli.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.