Fundusz Rezerwy Demograficznej (FRD), który miał zabezpieczać wypłatę świadczeń w przyszłości, do bieżącego łatania dziury budżetowej ZUS wydaje miesięcznie na emerytury prawie 9 mld zł. A w Funduszu Rezerwy Demograficznej, który miał być zabezpieczeniem tych wypłat, jest zaledwie 10 mld zł. Pada on ofiarą słabej kondycji budżetu – politycy zabierają z niego pieniądze na bieżące wydatki.
W ubiegłym roku rząd zabrał z FRD 7,5 mld zł, w tym będzie to 4 mld zł, a w przyszłym – jak wynika z projektu ustawy budżetowej – 3 mld zł. W efekcie fundusz, którym zarządza ZUS, wciąż jest fikcyjnym zabezpieczenim wypłat naszych emerytur.
W 1998 roku, gdy uchwalono reformę emerytalną, zaplanowano, że do FRD będzie trafiać 1 proc. składek. Po to, aby dysponował on nadwyżką, która realnie zabezpieczałaby wypłatę świadczeń. Ale przez pierwsze lata nie przelano tam ani złotówki. Obecnie składka wynosi wciaż mniej, niż planowano – 0,35 proc.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.