Przedsiębiorca musi udowodnić, że nie ponosi odpowiedzialności za nieopłacone w terminie składki.
Śląska firma założona na początku 2000 roku miała poważne problemy z terminowym opłacaniem składek na ubezpieczenie społeczne do ZUS. Na początku 2001 roku wynik finansowy spółki był ujemny, lecz prezes zarządu liczył na podniesienie wysokości kapitału zakładowego do 2 mln zł. Główni udziałowcy firmy jednak nie wpłacili deklarowanej kwoty na konto firmy.
W tej sytuacji prezes zarządu wyrejestrował pracowników z ubezpieczeń społecznych, jednocześnie ogłaszając upadłość firmy. ZUS w czasie kontroli ustalił, że firma musi zapłacić zaległe składki także za 2002 rok. Organ rentowy, wydając pierwszą decyzję dotyczącą zaległości, nie wziął pod uwagę tego, że pracownicy tej firmy w tym czasie nie podlegali już ubezpieczeniu społecznemu. Prezes zarządu zakwestionował wyliczenia ZUS. W czasie postępowania sądowego udało mu się wygrać sprawę z ZUS, który musiał ograniczyć wysokość zaległych składek. Jednak ubiegając się o ich obniżenie, nie kwestionował swojej odpowiedzialności za niezapłacone składki.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.