Od października najlepsi doktoranci dostaną stypendium w wysokości nawet 2 tys. zł.
– Największym problemem doktorantów jest to, że z jednej strony są pobawieni przywilejów studenckich, a z drugiej uprawnień przysługujących nauczycielom akademickim – mówi Klaudia Czopek, wiceprzewodnicząca Uczelnianej Rady Samorządu Doktorantów Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.
W czasie czterech lat studiów doktoranckich oprócz realizowania programu nauki ich uczestnik musi prowadzić zajęcia dydaktyczne z innymi studentami i prace badawcze potrzebne do zrobienia doktoratu. Jeśli uczy więcej niż 90 godzin dydaktycznych rocznie, uczelnia powinna płacić mu za nadgodziny. Wtedy najczęściej zawiera z doktorantem umowę-zlecenie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.