Gabinet Donalda Tuska sięga po pieniądze przyszłych emerytów, by załatać dziurę budżetową. Od stycznia albo cała nasza składka trafi do ZUS, albo radykalnie zmniejszą się wpłaty do OFE. Budżet zaoszczędzi od 13 do 24 mld zł rocznie.
Nadchodzi koniec reformy emerytalnej w dotychczasowym kształcie. Jak się dowiedzieliśmy, rząd chce ograniczyć lub wstrzymać transfery pieniędzy do otwartych funduszy emerytalnych najprawdopodobniej już od stycznia 2011 r. Powód jest prosty: dziura w budżecie. Przy zahamowaniu transferów kasa państwa zyska w przyszłym roku 24 mld zł, a w następnych latach dodatkowo 2 mld rocznie.
W najbliższy poniedziałek Rada Gospodarcza przy premierze kierowana przez Jana Krzysztofa Bieleckiego zarekomenduje rządowi zmiany w systemie emerytalnym. Wersja maksimum: koniec przelewów do OFE na dwa lata, co da budżetowi łącznie 50 mld zł.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.