W I półroczu 2010 r. aż o 61,8 proc. wzrosła kwota świadczeń, których firmy nie wypłaciły swoim pracownikom. Więcej firm regularnie płaciło pensje nawet w okresie ubiegłorocznego spowolnienia gospodarczego. Firmy częściowo usprawiedliwia fakt, że przepisy prawa pracy w tej kwestii nie są do końca jasne. Utrudnia to też dochodzenie zaległych pensji przez samych pracowników.
Brak terminu
Problemem dla pracodawców i pracowników jest np. brak określenia terminów, w których mają być wypłacane dane świadczenia.
– Przepisy prawa pracy nie określają wprost terminu wypłaty wynagrodzenia oraz innych świadczeń, np. ekwiwalentu za niewykorzystany urlop lub odprawy emerytalnej, w przypadku rozwiązania stosunku pracy – mówi Halina Tulwin, dyrektor departamentu prawnego Głównego Inspektoratu Pracy (GIP).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.