Pracownicy wychowujący dzieci obniżają swój etat nawet o setne części, aby uzyskać ochronę przed zwolnieniem. Firmy obchodzą przepisy, aby móc się z nimi rozstać.
Dwaj pracownicy firmy produkcyjnej z Płocka zmniejszyli swój wymiar czasu pracy o 1/12, bo sądzili, że z powodu problemów ekonomicznych pracodawca może rozpocząć zwolnienia. Dzięki temu pracownicy, którzy mogliby skorzystać z urlopu wychowawczego, uzyskują lepszą ochronę przed utratą pracy. Jeśli obniżą swój wymiar czasu pracy choćby o ułamek etatu, pracodawca nie może w tym czasie wypowiedzieć ani rozwiązać ich stosunku pracy (nie dłużej jednak niż przez 12 miesięcy). Będzie to dopuszczalne tylko w razie ogłoszenia upadłości lub likwidacji pracodawcy, a także gdy zachodzą przyczyny uzasadniające zwolnienie bez wypowiedzenia z winy pracownika. Tak stanowi art. 1868 kodeksu pracy, który obowiązuje od początku ubiegłego roku.
– Nowy przywilej rodzicielski, który miał ułatwić pracownikom godzenie obowiązków pracowniczych i wychowawczych, stał się sposobem na ochronę przed utratą pracy – mówi Grzegorz Orłowski, radca prawny z firmy konsultingowej Orłowski, Patulski, Walczak.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.