Zamiast preferencji w płaceniu składek jest chaos

Pieniądze
PieniądzeShutterStock
29 sierpnia 2018

Zleceniodawcy nie muszą odprowadzać składek na ubezpieczenia społeczne za kontrahentów, którzy korzystają z ulgi na start – wskazują Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii oraz resort pracy i ZUS.

Wspólne stanowisko to efekt zamieszania wywołanego niedawną interpretacją gdańskiego oddziału ZUS w sprawie przepisów dotyczących ulgi na start (decyzja nr DI/100000/43/822/2018). Nowe rozwiązanie wprowadziła tzw. Konstytucja dla biznesu. ZUS ustosunkował się w swoim piśmie do pytania przedsiębiorcy zamierzającego korzystać z usług kontrahentów, którzy skusili się na to rozwiązanie. Pytający chciał się upewnić, czy może wypłacać takim osobom środki za zlecone im prace w oparciu o wystawione przez nie faktury i czy nie będzie musiał odprowadzać składek zusowskich. Problem jednak w tym, że ZUS uznał, że przedsiębiorca korzystający z ulgi na start jest traktowany jak zleceniobiorca. Co oznacza, że podejmując współpracę z taką osobą, powinno się odprowadzić składki na ubezpieczenia społeczne od wypłaconego jej wynagrodzenia.

– Praktyka prowadzenia działalności gospodarczej jest prosta. Kupujący usługę w konkretnej firmie nie sprawdza zakresu jej działalności. Po zapłaceniu otrzymuje fakturę potwierdzającą jej wykonanie i fakt opłacenia należności. To, czego chce ZUS, to próba ograniczenia funkcjonowania firm. Zakład bowiem próbuje literalnie odczytać przepisy, zamiast się zastanowić nad ich celowością. A ulga na start miała zachęcić do legalizowania działalności – wyjaśnia Jeremi Mordasewicz, ekspert ubezpieczeniowy z Konfederacji Lewiatan. Wskazuje jednocześnie, że w związku z nową interpretacją na przedsiębiorców padł blady strach.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.