Ministerstwo Zdrowia chce rozdzielić niesamodzielność od niepełnosprawności

niepełnosprawny
Chorych, którzy potrzebują całodobowej opieki w wyniku takich schorzeń jak tetraplegia, paraplegia czy mózgowe porażenie dziecięce, jest ok. 200 tys. ShutterStock
12 czerwca 2018

Osoba, która potrzebuje całodobowej opieki, powinna otrzymywać inną pomoc niż ktoś, kto mimo orzeczenia o znacznym stopniu niepełnosprawności jest w stanie funkcjonować bez wsparcia osób trzecich – uważa resort zdrowia.

Ministerstwo jest zaangażowane w działania międzyresortowego zespołu, który ma opracować nowy system orzecznictwa. W tej chwili jest on rozproszony, orzeczenia wydają różne organy, według różnych kryteriów. Wśród osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności są zarówno takie, które nie mogą samodzielnie się poruszać, jaki i będące w stanie pracować zawodowo.

Prace zespołu nadzoruje MRPiPS, a na jego czele stoi prezes ZUS Gertruda Uścińska. W zeszłym tygodniu poinformowała ona, że projekt ustawy w sprawie zasad orzekania o niepełnosprawności i niezdolności do pracy zostanie przekazany premierowi oraz resortowi rodziny do końca czerwca. Jej efektem ma być stworzenie jednego systemu orzekania we wszystkich sprawach związanych z niepełnosprawnością, niezdolnością do pracy oraz nową kategorią niesamodzielności. Resort zdrowia ma dołożyć „komponenty pewnej standaryzacji orzecznictwa” i opracować część kliniczną.

– Naszym zdaniem najrozsądniej byłoby mówić o niesamodzielności i jej stopniu, który u części pacjentów się zmienia w różnych okresach życia – mówi minister Łukasz Szumowski. Zwraca uwagę, że są pacjenci, których stan może się poprawić np. w wyniku rehabilitacji, są również tacy, u których z wiekiem lub rozwojem choroby problemy mogą się pogłębiać, a także chorzy, którzy nie mają szans na zmianę stanu zdrowia.

– Tym, którzy są całkowicie niesamodzielni, powinny przysługiwać inne świadczenia niż tym, którzy mogą funkcjonować samodzielnie – uważa minister Szumowski.

Chorych, którzy potrzebują całodobowej opieki w wyniku takich schorzeń jak tetraplegia, paraplegia czy mózgowe porażenie dziecięce, jest ok. 200 tys. Nie oddaje to jednak skali problemu, ponieważ nie są to wszystkie osoby, które nie są w stanie samodzielnie funkcjonować.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.